Hubert Hurkacz ma przed sobą najważniejszy mecz podczas tegorocznego pobytu w Chinach. We wtorek, 29 września, Polak zagra z Alejandro Davidovichem Fokiną w finale turnieju ATP 250 w Chengdu. Spotkanie na korcie centralnym ma rozpocząć się nie przed godziną 13:00 czasu polskiego. To pierwszy finał Hurkacza w głównym cyklu ATP w 2026 roku i jednocześnie szansa na jego dziewiąty singlowy tytuł w karierze, informuje sportowynews.pl.
Stawka jest większa niż sam puchar. Hurkacz może wygrać pierwszy turniej ATP Tour od kwietnia 2024 roku, wyraźnie poprawić pozycję rankingową i potwierdzić, że dobry okres po trudniejszych miesiącach nie jest jednorazowym wyskokiem. Termin finału i jego godzinę potwierdzają m.in. Polskie Radio 24 oraz oficjalny terminarz turnieju.
W Chengdu Hurkacz nie dostał łatwej drogi do finału. Dwa z czterech spotkań musiał odwracać po przegranym pierwszym secie.
Hurkacz – Davidovich Fokina: najważniejsze informacje przed finałem
| Informacja | Hubert Hurkacz | Alejandro Davidovich Fokina |
|---|---|---|
| Rozstawienie w Chengdu | nr 5 | nr 2 |
| Ranking przy starcie turnieju | 46. | 29. |
| Tytuły ATP Tour przed finałem | 8 | 1 |
| Bilans bezpośrednich meczów | 2 zwycięstwa | 4 zwycięstwa |
| Najlepszy ranking w karierze | 6. | 14. |
| Rozgrywka | finał ATP 250, kort twardy | |
Chengdu Open to turniej rangi ATP 250 rozgrywany na twardych kortach Sichuan International Tennis Center. W 2026 roku pula nagród wynosi 1 210 115 dolarów, co potwierdza ATP Tour.
Zwycięzca singla otrzymuje 250 punktów rankingowych i 184 085 dolarów, natomiast finalista – 165 punktów i 107 375 dolarów. Szczegółowy podział nagród publikuje Tennis Companion. Warto przy tym pamiętać, że liczba punktów przyznawanych za rundę nie zawsze oznacza identyczny wzrost dorobku w rankingu – zależy to również od punktów, które zawodnik ma już uwzględnione w swoim zestawieniu.
Droga Hurkacza do finału w Chengdu
Hurkacz rozpoczął turniej od spotkania z Aleksandrem Szewczenką. Wygrał 6:3, 7:6 i od początku pokazał, że serwis może być jego najważniejszą bronią podczas chińskiego turnieju.
Później zrobiło się trudniej. Martin Damm wygrał z Polakiem pierwszego seta, ale Hurkacz odwrócił spotkanie. Podobny scenariusz powtórzył się w półfinale z Denisem Shapovalovem.
| Runda | Rywal | Wynik Hurkacza |
|---|---|---|
| 1. runda | Aleksandr Szewczenko | 6:3, 7:6 |
| 2. runda | Martin Damm | 4:6, 6:3, 6:4 |
| Ćwierćfinał | Lloyd Harris | 7:6, 6:4 |
| Półfinał | Denis Shapovalov | 6:7, 6:3, 6:3 |
Najwięcej o aktualnej formie Polaka powiedział półfinał. Hurkacz przegrał bardzo wyrównanego tie-breaka pierwszego seta 8:10, ale nie rozsypał się po straconej partii. W dwóch kolejnych setach wygrywał po 6:3. Co szczególnie istotne przed finałem, obronił wszystkie trzy break pointy Shapovalova. Szczegóły półfinału opisuje ATP Tour.
To właśnie odporność po przegranym pierwszym secie może mieć znaczenie przeciwko Davidovichowi Fokinie, który sam jest zawodnikiem potrafiącym zmieniać rytm meczu i długo utrzymywać rywala w wymianach.
Kim jest Alejandro Davidovich Fokina i dlaczego ten finał może być trudny?

Davidovich Fokina ma 27 lat i od kilku sezonów regularnie utrzymuje się w szerokiej światowej czołówce. Hiszpan jest znacznie bardziej ruchliwym zawodnikiem niż mierzący 196 cm Hurkacz. Lubi długie wymiany, potrafi dobrze bronić się daleko za linią końcową, ale jednocześnie nie ogranicza się do defensywy – gdy dostaje krótszą piłkę, szybko przechodzi do ataku.
Najważniejsza zmiana w jego karierze nastąpiła w czerwcu. Po pięciu przegranych finałach Davidovich Fokina wreszcie zdobył pierwszy tytuł ATP Tour, pokonując Ethana Quinna w finale turnieju na Majorce 7:6, 6:3.
„To niesamowite uczucie wygrać pierwszy tytuł po pięciu finałach” – mówił Hiszpan po triumfie na Majorce.
Relację z tamtego finału opublikował ATP Tour. Chengdu jest więc dla Hiszpana okazją, aby w ciągu jednego sezonu dołożyć drugi tytuł do kolekcji.
W Chinach Davidovich Fokina, rozstawiony z numerem drugim, rozpoczął rywalizację później niż Hurkacz. Najpierw pokonał Juana Manuela Cerundolo 6:4, 6:4, następnie Alexandre’a Mullera 6:1, 7:5. Dopiero w półfinale stracił pierwszego seta w turnieju. Nikoloz Basilashvili wygrał otwarcie 6:4, ale Hiszpan odpowiedział wynikami 6:4 i 6:3.
Davidovich Fokina prowadzi z Hurkaczem 4:2
Historia ich spotkań nie jest dla Polaka korzystna. Davidovich Fokina wygrał cztery z sześciu dotychczasowych meczów. Co więcej, to Hiszpan zwyciężył w ich dwóch ostatnich pojedynkach.
| Rok | Turniej | Zwycięzca | Wynik |
|---|---|---|---|
| 2020 | US Open | Davidovich Fokina | 6:4, 1:6, 6:2, 6:2 |
| 2021 | Montpellier | Davidovich Fokina | 7:5, 6:2 |
| 2021 | Cincinnati | Hurkacz | 6:1, 6:7, 6:1 |
| 2022 | Madryt | Hurkacz | 6:4, 4:6, 7:6 |
| 2022 | Wimbledon | Davidovich Fokina | 7:6, 6:4, 5:7, 2:6, 7:6 |
| 2024 | United Cup | Davidovich Fokina | 3:6, 6:3, 6:4 |
Sam wynik 4:2 nie opowiada jednak całej historii. Aż cztery z sześciu spotkań trwały przynajmniej trzy sety, a pamiętny mecz na Wimbledonie w 2022 roku zakończył się dopiero po pięciu partiach. Szczegółowy bilans ich pojedynków można sprawdzić w bazie Tennis Explorer.
To nie jest więc rywal, którego Hurkacz nie potrafi pokonać. Problem polega na tym, że Davidovich Fokina już kilka razy znajdował sposób, by odebrać Polakowi inicjatywę po dobrym początku meczu.
Co może zdecydować o finale?
Najbardziej oczywisty punkt to serwis Hurkacza. Gdy Polak trafia pierwszym podaniem i regularnie zdobywa po nim krótkie punkty, trudno zmusić go do gry w niekomfortowych warunkach. Davidovich Fokina będzie próbował zrobić dokładnie odwrotnie – wydłużać wymiany i zmuszać Hurkacza do dodatkowego uderzenia.
- Pierwszy serwis Hurkacza: im więcej łatwych punktów, tym mniej okazji dla Hiszpana do wejścia w długie wymiany.
- Return Davidovicha Fokiny: Hiszpan nie musi od razu atakować. Wystarczy, że będzie regularnie wprowadzał mocny serwis Polaka z powrotem do gry.
- Pierwsze uderzenie po serwisie: Hurkacz powinien szukać krótszych akcji zamiast pozwalać rywalowi ustawić się w defensywie.
- Gra pod presją: obaj w półfinałach przegrali pierwsze sety i obaj potrafili odwrócić spotkanie.
- Tie-breaki: przy dobrym serwisie Hurkacza jedna lub nawet dwie partie mogą rozstrzygnąć się właśnie w ten sposób.
Hurkacz ma też za sobą o jeden mecz więcej w Chengdu. Polak musiał rozegrać cztery spotkania, podczas gdy drugi rozstawiony Davidovich Fokina rozpoczął od wolnego losu. Nie musi to przesądzić o finale, ale przy kolejnym długim trzysetowym meczu kwestia świeżości może zacząć mieć znaczenie.
Co oznaczałoby zwycięstwo Hurkacza?
Najprostsza odpowiedź brzmi: dziewiąty singlowy tytuł ATP Tour. Ostatni Hurkacz zdobył w kwietniu 2024 roku na kortach ziemnych w Estoril. W międzyczasie Polak miał również trudniejszy okres związany z problemami zdrowotnymi i spadkiem w rankingu.
Oficjalny profil ATP przypomina, że Hurkacz był już numerem 6 światowego rankingu i zdobywał m.in. tytuły Masters 1000 w Miami oraz Szanghaju. Pełne zestawienie jego osiągnięć znajduje się w biografii ATP.
Wygrana w Chengdu miałaby więc znaczenie nie tylko statystyczne. Według wyliczeń TVP Sport przygotowanych przed finałem triumf może przesunąć Hurkacza na około 37. miejsce rankingu ATP.
Po dwóch latach bez tytułu na głównym poziomie ATP zwycięstwo w Chengdu byłoby czymś więcej niż kolejnym numerem w statystykach. Pokazałoby, że Hurkacz ponownie potrafi przejść cały turniej i wygrać najważniejszy mecz tygodnia.
Kiedy finał Hurkacz – Davidovich Fokina?
Finał singla Chengdu Open zaplanowano na wtorek, 29 września 2026 roku. Hubert Hurkacz i Alejandro Davidovich Fokina mają rozpocząć spotkanie na korcie centralnym nie przed godziną 13:00 czasu polskiego.
Polak gra o dziewiąty tytuł ATP Tour i pierwszy od 2024 roku. Hiszpan – o drugi tytuł w karierze i jednocześnie drugi w sezonie 2026. Bilans bezpośrednich spotkań przemawia za Davidovichem Fokiną, ale forma Hurkacza w Chengdu pokazuje, że przed finałem nie ma podstaw, by traktować ten mecz jako starcie z wyraźnym faworytem.
Warto też sprawdzić, co czeka reprezentację Polski po EuroVolley 2026 i jakie cele Nikola Grbić wyznaczył przed MŚ 2027 oraz igrzyskami w Los Angeles.
1 komentarz