Reprezentacja Polski U21 jest o krok od bezpośredniego awansu na mistrzostwa Europy 2027, ale przed końcem eliminacji sytuacja zrobiła się znacznie mniej komfortowa kadrowo. Biało-czerwoni mają komplet 24 punktów po ośmiu spotkaniach i trzy punkty przewagi nad Włochami. Do rozegrania pozostały jednak dwa mecze: ze Szwecją w Katowicach oraz pięć dni później bezpośrednie starcie z Włochami w Pescarze, informuje sportowynews.pl.
Najprostsza odpowiedź brzmi: cztery punkty zdobyte w tych dwóch spotkaniach dadzą Polsce pewne pierwsze miejsce w grupie i bezpośredni awans na Euro U21 2027.
Mecz Polska U21 – Szwecja U21 odbędzie się w środę 30 września o godz. 18:00 na Arenie Katowice. Termin i miejsce potwierdził Polski Związek Piłki Nożnej.
Jak wygląda tabela grupy Polski przed meczem ze Szwecją?
Polacy wykonali do tej pory niemal bezbłędną pracę. Wygrali wszystkie osiem meczów, strzelili 23 gole i stracili tylko dwa. Według aktualnej tabeli UEFA jedyną drużyną, która może jeszcze odebrać Polsce pierwsze miejsce, są Włochy.
| Miejsce | Drużyna | Mecze | Punkty | Bramki |
|---|---|---|---|---|
| 1. | Polska | 8 | 24 | 23:2 |
| 2. | Włochy | 8 | 21 | 25:5 |
| 3. | Czarnogóra | 8 | 10 | 11:14 |
| 4. | Szwecja | 8 | 10 | 10:19 |
| 5. | Macedonia Północna | 8 | 6 | 7:17 |
| 6. | Armenia | 8 | 0 | 4:23 |
Sytuacja jest więc bardzo dobra, ale nie oznacza jeszcze matematycznego awansu z pierwszego miejsca. Włosi 1 października zagrają na wyjeździe z Armenią, a następnie 5 października podejmą Polskę.
Ile punktów potrzeba Polsce do awansu na Euro U21 2027?
Najważniejsze jest to, że cztery punkty w dwóch ostatnich kolejkach zamykają wszystkie kalkulacje dotyczące pierwszego miejsca. Polska miałaby wtedy co najmniej 28 punktów i Włosi nie byliby już w stanie jej wyprzedzić.
| Wyniki Polski | Co oznaczają? |
|---|---|
| 4 lub 6 punktów | Pewne pierwsze miejsce i bezpośredni awans |
| Wygrana z Włochami | Polska wygrywa grupę niezależnie od meczu ze Szwecją |
| Wygrana tylko ze Szwecją | Nie musi jeszcze matematycznie gwarantować pierwszego miejsca |
| Remis ze Szwecją | Decydujący pozostanie mecz z Włochami |
| Dwie porażki | Polska może stracić prowadzenie w grupie |
Właśnie dlatego spotkanie ze Szwecją jest ważniejsze, niż sugerowałaby sama tabela. Zwycięstwo pozwoli pojechać do Włoch z minimum trzypunktową przewagą, a ewentualna strata punktów znacznie podniesie stawkę finałowego meczu w Pescarze.
„Nasz model gry i to, co wprowadzaliśmy od pierwszego zgrupowania, nie będzie się zmieniać” – mówił Jerzy Brzęczek przed decydującymi spotkaniami eliminacji.
Wypowiedź selekcjonera przytacza TVP Sport.
Dlaczego sama wygrana ze Szwecją nie daje jeszcze stuprocentowej gwarancji?

To ważny szczegół, bo łatwo sprowadzić sytuację do hasła „Polska wygra i awansuje”. Matematycznie sprawa jest trochę bardziej złożona.
Jeśli Polska pokona Szwecję, będzie miała 27 punktów. Włochy mogą jednak wcześniej wygrać w Armenii i dojść do 24. Wtedy ich zwycięstwo nad Polską w ostatniej kolejce oznaczałoby, że oba zespoły zakończą eliminacje z 27 punktami. O kolejności musiałyby rozstrzygnąć przepisy UEFA dotyczące zespołów z równą liczbą punktów.
Dlatego bezpieczną granicą są cztery punkty albo zwycięstwo w bezpośrednim spotkaniu z Włochami.
Zasady eliminacji są jasne: dziewięciu zwycięzców grup oraz najlepsza drużyna z drugiego miejsca awansują bezpośrednio. Pozostałych osiem zespołów z drugich miejsc zagra w barażach. Szczegółowy format rozgrywek opisuje UEFA.
Polska zagra bez kilku ważnych zawodników
O ile sytuacja punktowa jest bardzo dobra, o tyle lista nieobecnych przed meczem ze Szwecją robi się długa. Jerzy Brzęczek nie stracił zawodników z jednego powodu – część awansowała do pierwszej reprezentacji, inni są kontuzjowani, a kolejni muszą pauzować za kartki.
W Katowicach zabraknie między innymi:
- Igora Drapińskiego – pauza za żółte kartki,
- Kacpra Dudy – pauza za żółte kartki,
- Antoniego Kozubala – problemy zdrowotne,
- Jana Faberskiego – kontuzja,
- Oskara Kubiaka – wypadł z kadry z powodu urazu,
- Marcela Reguły – został przesunięty do pierwszej reprezentacji,
- Wiktora Nowaka – powołanie do seniorskiej kadry,
- Wojciecha Mońki – powołanie do seniorskiej kadry,
- Kacpra Potulskiego – powołanie do seniorskiej kadry,
- Kacpra Urbańskiego – powołanie do seniorskiej kadry,
- Sławomira Abramowicza – został dowołany do pierwszej reprezentacji po problemach zdrowotnych innych bramkarzy,
- Oskara Pietuszewskiego – 26 września również otrzymał dodatkowe powołanie od Jana Urbana.
Informacje o przesunięciach zawodników między reprezentacjami potwierdzają komunikaty PZPN dotyczące pierwszej reprezentacji oraz późniejsze dodatkowe powołanie Oskara Pietuszewskiego.
To oznacza, że Polska przystąpi do jednego z najważniejszych meczów eliminacji bez sporej części zawodników, którzy budowali jej przewagę przez poprzednie osiem kolejek.
Najbardziej odczuwalne mogą być braki w środku pola i ofensywie
Szczególnie mocno zmieni się zestawienie drugiej linii. Antoni Kozubal był jednym z najważniejszych zawodników tego zespołu, a Wiktor Nowak i Marcel Reguła należeli do piłkarzy regularnie wykorzystywanych przez Brzęczka. Do tego dochodzi brak Pietuszewskiego, który w tych eliminacjach zdobył cztery bramki.
Zmiany dotyczą również defensywy. Drapiński w eliminacjach należał do zawodników z największą liczbą rozegranych minut, ale przeciwko Szwecji nie może wystąpić z powodu kartek.
To stawia Brzęczka przed nietypowym zadaniem: nie musi budować drużyny od początku, ale musi zachować jej dotychczasowy sposób gry przy zupełnie innym zestawie wykonawców.
Kto może dostać większą rolę przeciwko Szwecji?
Problemy kadrowe otwierają miejsce zawodnikom, którzy wcześniej nie zawsze byli pierwszym wyborem. Do zespołu dołączyli między innymi Wojciech Urbański, Nikodem Leśniak-Paduch oraz bramkarz Maciej Kikolski. Ich dodatkowe powołania zostały opublikowane przez PZPN.
W ofensywie większa odpowiedzialność może spaść między innymi na Tomasza Pieńkę czy Daniela Mikołajewskiego, natomiast w środku pola więcej zależeć będzie od zawodników takich jak Filip Kocaba, Maximilian Oyedele czy Dariusz Stalmach.
To właśnie reakcja zmienionej jedenastki będzie jednym z najciekawszych elementów meczu ze Szwecją. Nie chodzi już wyłącznie o kolejne trzy punkty, ale również o sprawdzenie, czy szeroka kadra jest w stanie utrzymać poziom zespołu bez kilku najważniejszych postaci.
Szwecja została rozbita 6:0, ale rewanż będzie innym meczem
Pierwsze spotkanie obu drużyn może działać na wyobraźnię. 14 października 2025 roku Polska wygrała w Szwecji aż 6:0. Był to jeden z najbardziej efektownych występów biało-czerwonych w całych eliminacjach.
Nie warto jednak traktować tamtego wyniku jako prognozy rewanżu. Polska wystąpi teraz w mocno zmienionym składzie, a Szwecja nie ma już realnych szans na pierwsze dwa miejsca i może zagrać bez presji związanej z tabelą.
Największym błędem byłoby założenie, że skoro rok temu było 6:0, to tym razem trzy punkty są formalnością.
Polacy mają wystarczająco dużą przewagę, żeby kontrolować własną sytuację, ale właśnie teraz po raz pierwszy w tych eliminacjach muszą zrobić to bez wielu piłkarzy, którzy tę przewagę wypracowali.
Co czeka Polskę po meczu ze Szwecją?
Ostatnim spotkaniem grupowym będzie Włochy – Polska 5 października o godz. 18:15 w Pescarze. Jeżeli przed tym meczem Polacy nie zapewnią sobie pierwszego miejsca, będzie to bezpośredni finał rywalizacji w grupie E.
Polska ma z Włochami dobre wspomnienia. W listopadzie 2025 roku wygrała u siebie 2:1 po golach Wiktora Bogacza i Macieja Kuziemki. Teraz sytuacja jest jednak inna: Włosi mają trzy punkty straty i wiedzą, że mogą dostać ostatnią szansę na wyprzedzenie lidera.
Dlatego zwycięstwo nad Szwecją ma wartość większą niż zwykłe trzy punkty. Pozwoli utrzymać pełną kontrolę nad eliminacjami i ograniczyć presję przed wyjazdem do Włoch.
Euro U21 2027: gdzie i kiedy odbędzie się turniej?

Finały mistrzostw Europy U21 odbędą się od 16 czerwca do 3 lipca 2027 roku w Albanii i Serbii. W turnieju wystąpi 16 reprezentacji. Gospodarze mają zapewnione miejsca, a pozostałych 14 uczestników wyłonią eliminacje oraz listopadowe baraże.
Aktualny format i terminy turnieju potwierdza UEFA.
Polska jest bardzo blisko tego turnieju. Do zakończenia świetnych eliminacji pozostały dwa mecze i jedna konkretna liczba: cztery punkty. Taki dorobek daje pierwsze miejsce bez oglądania się na wyniki Włoch.
Warto też sprawdzić, z kim Hubert Hurkacz zagra o tytuł w Chengdu i jak wygląda jego bilans z Alejandro Davidovichem Fokiną.
1 komentarz