Sport

Jürgen Klopp ma tylko 5 punktów po czterech meczach Niemiec. Dlaczego mimo to chwali swoją drużynę

Niemcy mają pięć punktów po czterech meczach, ale Jürgen Klopp widzi wyraźny postęp. Sprawdzamy tabelę, jego słowa i sytuację przed listopadem.

Jürgen Klopp ma tylko 5 punktów po czterech meczach Niemiec. Dlaczego mimo to chwali swoją drużynę
Jürgen Klopp ma tylko 5 punktów po czterech meczach Niemiec. Dlaczego mimo to chwali swoją drużynę

Pięć punktów na dwanaście możliwych, trzecie miejsce w grupie i tylko trzy gole strzelone w czterech spotkaniach. Gdyby oceniać początek pracy Jürgena Kloppa z reprezentacją Niemiec wyłącznie po tabeli Ligi Narodów, trudno byłoby mówić o udanym starcie. Sam selekcjoner patrzy jednak na swoją drużynę zupełnie inaczej, informuje sportowynews.pl.

Po bezbramkowym remisie z Grecją Klopp podkreślał przede wszystkim jakość gry Niemców w pierwszej połowie, ruch zawodników i sposób, w jaki zespół bronił jako całość. To interesujący rozdźwięk: wyniki wciąż są przeciętne, ale trener twierdzi, że na boisku zobaczył coś, na czym można budować znacznie więcej.

Oficjalna relacja Niemieckiego Związku Piłki Nożnej potwierdza, że po czterech kolejkach Niemcy mają pięć punktów i zajmują trzecie miejsce za Holandią oraz Grecją. O słowach Kloppa szerzej napisał również Weszło.

Pięć punktów Kloppa. Tak wygląda bilans Niemiec

Nowy selekcjoner rozpoczął pracę od niezwykle intensywnego okna reprezentacyjnego. Niemcy zagrali cztery mecze Ligi Narodów w krótkim odstępie czasu i tylko jeden z nich wygrali.

Bilans nie wygląda imponująco: jedno zwycięstwo, dwa remisy i jedna porażka. Jeszcze większym problemem jest skuteczność. Niemcy zdobyli w tych spotkaniach tylko trzy bramki.

A jednak po ostatnim meczu Klopp nie brzmiał jak trener drużyny, która właśnie zmarnowała kolejne dwa punkty.

„Gra i ruch były znakomite” – tak Klopp oceniał fragmenty występu swojej drużyny po remisie w Salonikach.

Trener zaznaczył też, że biorąc pod uwagę krótki czas wspólnej pracy, nie spodziewał się, że jego zespół już teraz będzie w stanie zagrać w taki sposób.

Dlaczego Klopp był zadowolony po 0:0 z Grecją?

W samym wyniku trudno znaleźć coś wyjątkowego. Grecja tydzień wcześniej pokonała Niemców 1:0, a w rewanżu ponownie nie straciła z nimi bramki. Różnica miała jednak polegać na tym, jak Niemcy dochodzili do sytuacji i jak długo kontrolowali spotkanie.

W pierwszej połowie drużyna Kloppa regularnie pojawiała się pod greckim polem karnym. Jonathan Burkardt nawet skierował piłkę do siatki, lecz trafienie zostało anulowane z powodu zagrania ręką we wcześniejszej fazie akcji. Swoje okazje mieli również Florian Wirtz, Derry Scherhant i David Raum.

Najważniejsze dla selekcjonera nie były jednak pojedyncze strzały. Z jego wypowiedzi można wyciągnąć trzy konkretniejsze wnioski:

  • Niemcy potrafili przez dłuższy czas utrzymać strukturę gry, mimo że zespół dopiero poznaje wymagania nowego sztabu;
  • ruch bez piłki był lepszy niż we wcześniejszych występach i pozwalał łatwiej przenosić grę pod bramkę rywala;
  • Klopp docenił pracę całego zespołu w defensywie, a nie tylko występ obrońców i bramkarza.

To właśnie tutaj leży różnica między oceną wyniku a oceną procesu. Tabela mówi: pięć punktów. Klopp patrzy na to, czy drużyna zaczyna wykonywać na boisku rzeczy, których od niej oczekuje.

Jest postęp, ale jeden problem wciąż widać bardzo wyraźnie

Remis z Grecją pokazał również ograniczenia tej reprezentacji. Niemcy mogą długo posiadać piłkę, spychać przeciwnika w okolice własnego pola karnego i tworzyć kolejne akcje, ale wszystko traci znaczenie, jeśli nie pojawia się ostatnie podanie albo skuteczne wykończenie.

To nie był jednostkowy przypadek. W pierwszych czterech spotkaniach kadencji Kloppa Niemcy:

  • strzelili jednego gola Holandii,
  • nie trafili do siatki w pierwszym meczu z Grecją,
  • zdobyli dwie bramki przeciwko Serbii,
  • ponownie nie strzelili gola Grekom w Salonikach.

Łącznie daje to trzy gole w czterech meczach. Jak na zespół dysponujący tak dużą liczbą ofensywnych zawodników, trudno uznać ten wynik za wystarczający.

Klopp sam wskazał również moment, w którym jakość gry spadła. Po około godzinie Niemcom zaczęło brakować spokoju, a ich ustawienie nie było już tak klarowne jak wcześniej.

Największe pytanie przed listopadem nie brzmi więc: „czy Niemcy potrafią dominować?”, ale „czy potrafią zamieniać tę dominację na bramki?”.

Klopp naprawdę przebudowuje reprezentację, a nie tylko zmienia nazwiska

Pierwsze zgrupowanie nowego selekcjonera było nietypowe. Klopp powołał aż 44 zawodników podzielonych na dwa składy przygotowane do czterech spotkań. Dzięki temu w krótkim czasie mógł sprawdzić znacznie większą grupę piłkarzy niż podczas standardowego okna reprezentacyjnego.

W meczu z Grecją od pierwszej minuty pojawili się m.in. Jonas Urbig, Philipp Treu, Tom Bischof, Aleksandar Pavlović, Lennart Karl czy Derry Scherhant. To ważne, ponieważ Klopp nie dostał reprezentacji, którą chce jedynie lekko poprawić. Pierwsze decyzje sugerują, że szuka nowego trzonu zespołu na kilka kolejnych lat.

Efekty takiej strategii nie muszą być natychmiastowe. Jednocześnie pięć punktów po czterech kolejkach oznacza, że czasu na eksperymenty w Lidze Narodów praktycznie już nie ma.

Tabela grupy A2 Ligi Narodów po czterech kolejkach

MiejsceDrużynaMeczePunktyBilans bramek
1.Holandia487:5
2.Grecja485:3
3.Niemcy453:2
4.Serbia403:8

Sytuacja Niemców jest więc bardzo konkretna. Do prowadzących Holendrów i Greków tracą trzy punkty, a do rozegrania pozostały tylko dwie kolejki.

Listopad będzie pierwszym poważnym testem projektu Kloppa

Niemcy wrócą do gry 13 listopada 2026 roku, gdy na wyjeździe zmierzą się z Serbią. Trzy dni później, 16 listopada, zagrają w Berlinie z Holandią.

Zwłaszcza ostatni mecz może bezpośrednio wpłynąć na końcową kolejność grupy. Niemcy nie mogą już zakładać, że wystarczy dobra gra i kolejne sygnały postępu. W listopadzie potrzebne będą również punkty.

Klopp ma jednak argument, którego nie pokazuje tabela. Po kilku tygodniach pracy wie już znacznie więcej o szerokiej grupie zawodników, a mecz w Salonikach dał mu pierwszy dłuższy fragment gry, który odpowiada jego oczekiwaniom.

Jeżeli Niemcy zachowają intensywność i organizację z najlepszych minut przeciwko Grecji, a jednocześnie poprawią skuteczność pod bramką, pięć punktów po czterech kolejkach może za kilka tygodni wyglądać jedynie jak koszt rozpoczęcia przebudowy. Jeśli gole nadal nie będą padać, pozytywne oceny Kloppa szybko przestaną wystarczać.

Warto też przypomnieć, że Lionel Messi kupił CD Eldense, a finalizacja transakcji wciąż zależy od wymaganej zgody.

Tomasz Radecki

1 komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *