Jeszcze niedawno Hubert Hurkacz próbował odbudować pozycję straconą po problemach zdrowotnych, a teraz stoi przed szansą na drugi finał ATP w odstępie zaledwie tygodnia. Półfinał turnieju ATP 500 w Pekinie przeciwko Alexowi de Minaurowi ma jednak znacznie większą stawkę niż sam awans do meczu o tytuł. Polak może wyraźnie przyspieszyć powrót w okolice światowej czołówki, ale musi przy tym przełamać wyjątkowo niewygodny dla siebie układ bezpośrednich spotkań, informuje sportowynews.pl.
Hurkacz przystępuje do meczu po finale w Chengdu i trzech kolejnych zwycięstwach w Pekinie. Co ważne, nie jest to seria zbudowana na łatwej drabince. W ćwierćfinale Polak pokonał Karena Chaczanowa 7:6(2), 6:2, odnosząc przy okazji 250. zwycięstwo w cyklu ATP – informował TVP Sport.
Najciekawsze w tym półfinale nie jest więc pytanie, o której zacznie się mecz. Ważniejsze jest to, czy świetna azjatycka seria Hurkacza rzeczywiście oznacza jego powrót na poziom pozwalający regularnie pokonywać zawodników z Top 10.
Od finału w Chengdu do półfinału w Pekinie
Końcówka września przyniosła Hurkaczowi największy wynik od dłuższego czasu. W Chengdu dotarł do finału ATP 250, w którym przegrał z Alejandro Davidovichem Fokiną 4:6, 6:7(7). Nie zdobył dziewiątego tytułu w karierze, ale sam finał pozwolił mu mocno poprawić pozycję rankingową.
Praktycznie od razu przeniósł się do Pekinu. Oficjalny kalendarz ATP Tour pokazuje, że Chengdu Open zakończył się 29 września, natomiast China Open rozpoczął się już 30 września. Czasu na spokojną regenerację właściwie nie było.
| Etap | Rywal | Wynik Hurkacza |
|---|---|---|
| Finał ATP Chengdu | Alejandro Davidovich Fokina | 4:6, 6:7 – porażka |
| 1. runda Pekinu | Learner Tien | 5:7, 6:3, 6:4 |
| 2. runda Pekinu | Arthur Géa | 7:6, 6:7, 6:2 |
| Ćwierćfinał Pekinu | Karen Chaczanow | 7:6, 6:2 |
| Półfinał Pekinu | Alex de Minaur | 5 października |
Dwa pierwsze spotkania w Pekinie wymagały rozegrania trzech setów. Dopiero przeciwko Chaczanowowi Hurkacz zamknął mecz w dwóch partiach i w godzinę oraz 33 minuty. Podczas pierwszego seta korzystał jednak z przerwy medycznej. Po niej wrócił do gry i nie tylko dokończył spotkanie, ale zdecydowanie wygrał drugą partię. Szczegóły ćwierćfinału opisuje TVP Sport.
W przypadku Hurkacza przed półfinałem liczy się już nie tylko forma tenisowa. Po finale w Chengdu oraz dwóch trzysetowych meczach w Pekinie równie ważne będzie to, ile energii udało się odzyskać przed starciem z jednym z najlepiej poruszających się po korcie tenisistów świata.
De Minaur to dla Hurkacza wyjątkowo niewygodny rywal
It’s not how you start, it’s how you finish 🏁🙌 Alex de Minaur completes a 1-6 6-2 6-3 comeback over Rublev to move into the semi-finals! #ChinaOpen https://t.co/kc1MjwhPH3
— Tennis TV (@TennisTV) October 4, 2026
Bilans bezpośrednich spotkań nie przemawia za Polakiem. Alex de Minaur prowadzi z Hurkaczem 3:1, co przed półfinałem potwierdziła również australijska federacja tenisowa na stronie Tennis Australia.
Jeszcze istotniejszy jest szczegół ukryty za samym bilansem: wszystkie trzy zwycięstwa Australijczyka przyszły na kortach twardych. Hurkacz pokonał go tylko raz – na mączce w Madrycie w 2019 roku.
| Turniej | Nawierzchnia | Zwycięzca | Wynik |
|---|---|---|---|
| Atlanta 2018 | twarda | Alex de Minaur | 1:6, 7:6, 7:6 |
| Madryt 2019 | ziemna | Hubert Hurkacz | 6:3, 6:4 |
| Indian Wells 2025 | twarda | Alex de Minaur | 6:4, 6:0 |
| United Cup 2026 | twarda | Alex de Minaur | 6:4, 4:6, 6:4 |
Szczególnie bolesne było dla Hurkacza spotkanie w Indian Wells. De Minaur wygrał wtedy 6:4, 6:0 w 75 minut. Według ATP Tour Australijczyk wykorzystał wszystkie cztery okazje na przełamanie i sam obronił jedynego break pointa.
W styczniu 2026 roku podczas United Cup różnica była już znacznie mniejsza. Hurkacz doprowadził do trzeciego seta, ale de Minaur ponownie wygrał – 6:4, 4:6, 6:4. Oficjalna relacja ATP Tour pokazuje jednak, że Polak miał swoje okazje: tylko w początkowej części meczu Australijczyk musiał obronić dziewięć break pointów.
Dlaczego styl de Minaura jest problemem dla Hurkacza?
To zestawienie jest ciekawe właśnie dlatego, że obaj zawodnicy próbują osiągnąć przewagę w zupełnie inny sposób.
- Hurkacz potrzebuje darmowych punktów z serwisu. Im częściej może kończyć wymiany pierwszym lub drugim uderzeniem, tym bardziej mecz układa się pod jego warunki.
- De Minaur znakomicie broni i wydłuża akcje. Potrafi oddać piłkę z pozycji, z których wielu rywali nie rozpoczyna już nawet pogoni.
- Australijczyk może atakować drugi serwis. Jeżeli Hurkacz straci skuteczność pierwszego podania, presja szybko wzrośnie.
- Polak powinien skracać wymiany, ale nie może robić tego za wszelką cenę. Zbyt szybkie szukanie kończącego uderzenia przeciwko de Minaurowi często prowadzi do błędów.
Dla Hurkacza kluczowe może być więc nie to, ile asów zaserwuje, lecz ile razy utrzyma inicjatywę po pierwszym odbiciu returnu przez Australijczyka.
De Minaur też musiał się napracować. Z Rublewem odwrócił mecz po 1:6
Australijczyk nie dociera do półfinału po spacerze przez turniej. W ćwierćfinale przegrał pierwszego seta z Andriejem Rublewem aż 1:6, ale odpowiedział zwycięstwami 6:2 i 6:3. Spotkanie trwało dwie godziny.
Jak podaje Tennis Australia, de Minaur zakończył mecz z 29 winnerami przy 17 niewymuszonych błędach. To dobry obraz jego największej siły: potrafi przejść od defensywy do agresywnego tenisa bez gwałtownego wzrostu liczby pomyłek.
Jednocześnie Hurkacz dostał jeden korzystny sygnał. Po trudnych trzysetowych pojedynkach z Tienem i Géą ćwierćfinał rozstrzygnął już w dwóch setach.
Ile Hurkacz może zyskać w rankingu ATP?
Po finale w Chengdu Hurkacz zajmował 39. miejsce w rankingu ATP z dorobkiem 1285 punktów. Jeszcze przed tym turniejem był 41., więc azjatycka część sezonu już przełożyła się na konkretny awans.
Pekin jest jednak turniejem ATP 500, dlatego różnica między poszczególnymi rundami jest znacznie większa.
| Wynik w Pekinie | Punkty za turniej |
|---|---|
| Ćwierćfinał | 100 |
| Półfinał | 200 |
| Finał | 330 |
| Tytuł | 500 |
Sam awans do półfinału oznacza wynik wart 200 punktów. Pokonanie de Minaura podniosłoby wartość osiągnięcia w Pekinie do 330 punktów, czyli o kolejne 130.
Nie należy jednak mechanicznie dodawać tych liczb do aktualnego dorobku i na tej podstawie wyznaczać przyszłego miejsca. Ranking ATP jest liczony w systemie kroczącym, a znaczenie nowego wyniku zależy również od rezultatów wypadających z zestawienia i wyników innych zawodników.
TVP Sport wskazuje, że kolejne zwycięstwo może przesunąć Polaka w rankingu na żywo w okolice pierwszej trzydziestki. To byłaby już istotna zmiana również z punktu widzenia rozstawień w kolejnych dużych turniejach.
Jeszcze ważniejsza od pojedynczego miejsca jest tendencja: finał Chengdu i co najmniej półfinał Pekinu oznaczają dwa duże wyniki zdobyte niemal jeden po drugim. Po miesiącach walki o powrót to właśnie regularność jest dla Hurkacza najcenniejszym sygnałem.
Drugi finał tydzień po Chengdu byłby czymś więcej niż kolejnym dobrym turniejem
Hurkacz zagrał o tytuł w Chengdu 29 września. Jeśli pokona de Minaura, już 6 października znów stanie do walki o trofeum – tym razem w znacznie mocniej punktowanym turnieju ATP 500.
Oznaczałoby to przede wszystkim trzy rzeczy:
- dwa finały ATP w odstępie jednego tygodnia;
- przełamanie serii dwóch kolejnych porażek z de Minaurem;
- pierwszy w tej części sezonu tak mocny argument, że Hurkacz ponownie może realnie atakować Top 30.
Do tego doszedłby wynik przeciwko zawodnikowi z pierwszej dziesiątki. De Minaur przystępuje do turnieju jako jeden z najwyżej sklasyfikowanych tenisistów świata, więc zwycięstwo miałoby inną wagę niż pokonanie gracza z dalszej części rankingu.
Co będzie największym testem dla Hurkacza?
Nie ma potrzeby dorabiać do tego spotkania skomplikowanej historii. Układ jest czytelny.
Hurkacz ma serwis pozwalający narzucać warunki praktycznie każdemu zawodnikowi w tourze. De Minaur ma natomiast dokładnie te cechy, które mogą ten atut osłabić: szybkość, świetny return, cierpliwość i zdolność zmuszania rywala do grania jeszcze jednej piłki.
Jeżeli Polak utrzyma wysoką skuteczność pierwszego podania i nie pozwoli Australijczykowi regularnie rozpoczynać długich wymian, bilans 1:3 nie musi mieć większego znaczenia. Jeśli jednak mecz zamieni się w serię długich akcji z głębi kortu, przewaga może szybko przejść na stronę de Minaura.
Półfinał jest zaplanowany na poniedziałek 5 października. Według programu podanego przez TVP Sport spotkanie nie powinno rozpocząć się przed godz. 9:00 czasu polskiego. Zwycięzca zagra w finale z lepszym z pary Novak Djoković – Daniił Miedwiediew.
Dla Hurkacza jest to więc nie tyle kolejny mecz w Pekinie, ile pierwszy poważny sprawdzian, czy znakomita seria z Chin może przerodzić się w rzeczywisty powrót do szerokiej światowej czołówki.
Warto też przypomnieć, dlaczego Jürgen Klopp mimo zaledwie pięciu punktów po czterech meczach wciąż chwali swoją drużynę.
1 komentarz