Sport

Iga Świątek może zagrać z Qinwen Zheng o finał Pekinu. Kiedy odbędzie się mecz i co oznacza wynik Switoliny?

Qinwen Zheng pokonała Elinę Switolinę w Pekinie. Iga Świątek może zagrać z nią o finał. W tle rewanż za US Open i walka o WTA Finals.

Iga Świątek może zagrać z Qinwen Zheng o finał Pekinu. Kiedy odbędzie się mecz i co oznacza wynik Switoliny?
Iga Świątek może zagrać z Qinwen Zheng o finał Pekinu. Kiedy odbędzie się mecz i co oznacza wynik Switoliny?

Iga Świątek zna już nazwisko potencjalnej rywalki w półfinale turnieju WTA 1000 w Pekinie. Qinwen Zheng pokonała w piątek 9 października Elinę Switolinę 6:3, 7:6(6) i awansowała do najlepszej czwórki. Dla polskiej tenisistki oznacza to możliwość kolejnego spotkania z zawodniczką, która zaledwie miesiąc temu wyeliminowała ją z US Open. Najpierw jednak Świątek musi pokonać Elise Mertens, informuje sportowynews.pl.

Rozstrzygnięcie ćwierćfinału Zheng – Switolina ma również znaczenie w kontekście walki o WTA Finals. Ukrainka należy do zawodniczek wyprzedzających Świątek w tegorocznym wyścigu o udział w turnieju kończącym sezon. Jej porażka sprawia, że w Pekinie nie powiększy już swojego dorobku punktowego.

Qinwen Zheng pokonała Elinę Switolinę. Tie-break przesądził o awansie

Chińska tenisistka wykorzystała atut własnej publiczności i od początku narzucała rywalce ofensywny styl gry. Pierwszą partię wygrała 6:3, ale w drugiej Switolina znacznie skuteczniej odpowiadała na jej mocne uderzenia. Ostatecznie o wyniku zadecydował tie-break.

Zheng rozstrzygnęła go na swoją korzyść 8:6, kończąc spotkanie po godzinie i 47 minutach. Jak pokazują oficjalne statystyki WTA, Chinka zanotowała 36 uderzeń wygrywających, przy 15 po stronie Switoliny. Jednocześnie popełniła aż 38 niewymuszonych błędów, podczas gdy Ukrainka miała ich 13.

To był mecz, w którym agresywna gra Zheng przynosiła zarówno efektowne punkty, jak i kosztowne pomyłki. W najważniejszych momentach więcej zaryzykowała jednak Chinka — i to ona zagra o finał.

Dla Zheng będzie to czwarty w karierze półfinał turnieju rangi WTA 1000. Na kolejną przeciwniczkę musi poczekać do zakończenia piątkowego spotkania Świątek z Mertens.

Świątek może dostać okazję do rewanżu. Zheng pokonała ją już dwa razy

Potencjalny półfinał Świątek – Zheng miałby szczególny wymiar. Obie zawodniczki spotkały się 7 września podczas tegorocznego US Open. Wtedy Chinka wygrała 7:5, 6:3, eliminując Polkę w czwartej rundzie.

Przebieg pierwszego seta tamtego pojedynku był dla Świątek wyjątkowo bolesny. Prowadziła już 5:0, ale przegrała siedem kolejnych gemów. Zheng wykorzystała problemy rywalki, a w drugiej partii doprowadziła zwycięstwo do końca.

Po spotkaniu Polka przyznała, że nie potrafiła znaleźć odpowiedniego rytmu uderzeń.

„Nie miałam dobrego wyczucia momentu uderzenia. Nie trafiałam dobrze w piłkę”.— Iga Świątek po meczu z Zheng na US Open, wypowiedź przytoczona przez WTA (tłumaczenie z angielskiego).

Nie był to pierwszy tak ważny sukces Zheng w starciach z Polką. W 2024 roku Chinka pokonała Świątek w półfinale igrzysk olimpijskich w Paryżu, a następnie zdobyła złoty medal.

Bilans bezpośrednich spotkań nadal przemawia na korzyść Świątek — siedem zwycięstw i dwie porażki. Jednak to Zheng wygrała ich ostatni pojedynek.

Ewentualny mecz w Pekinie byłby więc czymś więcej niż walką o finał. Polka mogłaby sprawdzić, czy potrafi znaleźć odpowiedź na tenisistkę, która dwukrotnie pokonała ją na wielkich turniejach.

Iga Świątek może zagrać z Qinwen Zheng o finał Pekinu. Kiedy odbędzie się mecz i co oznacza wynik Switoliny?

Najpierw Elise Mertens. Świątek nie może jeszcze myśleć o półfinale

Przed Igą Świątek pozostaje ćwierćfinałowe spotkanie z Elise Mertens, zaplanowane na piątek 9 października, nie wcześniej niż o godzinie 13:00 czasu polskiego.

Belgijka awansowała do najlepszej ósemki po niespodziewanym zwycięstwie nad Coco Gauff 6:3, 6:3. Była to jej pierwsza wygrana z Amerykanką w szóstym bezpośrednim spotkaniu, co pokazuje, że Mertens jest w stanie sprawić w Pekinie poważną niespodziankę.

Świątek w poprzedniej rundzie pewnie pokonała Ivę Jović 6:1, 6:3. Szczególnie dobrze wyglądała jej gra przy returnie oraz wykorzystywanie okazji do przełamania serwisu przeciwniczki.

Przed piątkowym meczem najważniejsze fakty są następujące:

  • Świątek – Mertens: ćwierćfinał w piątek 9 października, nie wcześniej niż o 13:00 czasu polskiego.
  • Bilans bezpośredni: Świątek prowadzi z Mertens 2:0 i nie straciła z nią dotychczas seta.
  • Stawka spotkania: zwyciężczyni zmierzy się w sobotnim półfinale z Qinwen Zheng.

Dotychczasowy bilans daje Polce powody do optymizmu, ale Mertens udowodniła przeciwko Gauff, że potrafi skutecznie neutralizować atuty wyżej notowanych rywalek. Świątek będzie musiała przede wszystkim utrzymać odpowiednią jakość własnego serwisu i nie pozwolić Belgijce przejmować inicjatywy w dłuższych wymianach.

Co porażka Switoliny oznacza dla Świątek w walce o WTA Finals?

Wynik meczu Zheng – Switolina ma konsekwencje wykraczające poza turniejową drabinkę. Ukrainka zakończyła występ w Pekinie na ćwierćfinale, a Świątek nadal może zdobywać kolejne punkty do klasyfikacji Race, która decyduje o kwalifikacji do WTA Finals.

W tegorocznym systemie kwalifikacyjnym pierwsze siedem zawodniczek rankingu Race uzyskuje automatyczny awans. Ósme miejsce może przypaść najwyżej sklasyfikowanej triumfatorce turnieju wielkoszlemowego z pozycji 8–20, która nie zakwalifikowała się wcześniej. Dlatego sama ósma lokata w Race nie musi wystarczyć do gry w turnieju finałowym. Szczegóły zasad wyjaśnia oficjalny serwis WTA.

Odpadnięcie Switoliny nie zapewnia Świątek miejsca w WTA Finals. Daje jednak Polce szansę na zmniejszenie straty do jednej z bezpośrednich rywalek.

W tym kontekście wygrana z Mertens byłaby szczególnie cenna. Oznaczałaby nie tylko awans do półfinału prestiżowego turnieju, lecz także kolejne punkty w rywalizacji o zakończenie sezonu wśród najlepszych tenisistek świata.

Kiedy półfinał i finał WTA w Pekinie?

Półfinały turnieju China Open zostaną rozegrane w sobotę 10 października. Finał singla kobiet zaplanowano na niedzielę 11 października.

Jedna para półfinałowa jest już znana: Mirra Andriejewa zmierzy się z Nikolą Bartůňkovą. Drugą stworzą Qinwen Zheng oraz zwyciężczyni meczu Świątek – Mertens.

Dla polskich kibiców najbliższe godziny przyniosą więc odpowiedź na dwa pytania: czy Świątek pozostanie w walce o tytuł w Pekinie i czy już w sobotę dostanie szansę na rewanż za wrześniową porażkę z Zheng.

Aktualną drabinkę i rezultaty turnieju można sprawdzać na oficjalnej stronie WTA China Open 2026.

Kibice siatkówki mogą również sprawdzić, kiedy Bogdanka LUK Lublin zmierzy się z Fenerbahçe w Volley Cup 2026, kto wystąpi na boisku i jaka będzie stawka meczu.

Tomasz Radecki

1 komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *