Martin Vaculik trafił do szpitala po groźnej awarii motocykla podczas próby toru w słowackiej Żarnowicy. Zerwany łańcuch rozciął mu udo, a rana wymagała interwencji chirurgicznej i założenia szwów. W poniedziałek, 12 października 2026 roku, zawodnik osobiście przekazał informacje o swoim stanie zdrowia. Serwis informacyjny sportowynews.pl sprawdził również, jak nieoczekiwana kontuzja wpłynęła na ostatni występ Słowaka w sezonie oraz wynik jego drużyny w Extralidze.
Martin Vaculik kontuzjowany w Żarnowicy. Co wydarzyło się na torze?
Do zdarzenia doszło w niedzielę, 11 października, jeszcze przed rozpoczęciem finałowej rundy czesko-słowackiej Extraligi. Na torze w Żarnowicy trwały przejazdy treningowe, podczas których zawodnicy przygotowywali motocykle do rywalizacji.
Vaculik miał wystąpić w barwach miejscowego SC Žarnovica, walczącego o kolejny drużynowy tytuł mistrzowski. Nie zdążył jednak stanąć pod taśmą w oficjalnym wyścigu.
W jego motocyklu zerwał się łańcuch napędowy. Oderwany element uderzył zawodnika w nogę, powodując rozcięcie uda. Uraz okazał się na tyle poważny, że Słowak potrzebował pomocy medycznej i został przewieziony do szpitala.
O szczegółach zdarzenia jako jeden z pierwszych informował portal WP SportoweFakty, którego korespondent obserwował wydarzenia na miejscu.
Vaculik nie doznał urazu podczas walki z rywalem. O jego wycofaniu z zawodów zdecydowała awaria techniczna w trakcie przygotowań do startu.
Żużlowiec przeszedł zabieg. Martin Vaculik przekazał informacje o zdrowiu
W poniedziałek zawodnik przerwał milczenie. We wpisie opublikowanym w mediach społecznościowych potwierdził, że konieczne były interwencja chirurga i szycie rany. Jednocześnie uspokoił kibiców zaniepokojonych informacją o pobycie w szpitalu.
„Na szczęście czuję się już bardzo dobrze!”— Martin Vaculik, wpis z 12 października 2026 roku.
Treść oświadczenia przytoczył Przegląd Sportowy Onet. Vaculik nie ukrywał rozczarowania sposobem, w jaki zakończył starty w 2026 roku. Podziękował również wszystkim osobom, które przesłały mu wiadomości i słowa wsparcia.
Z jego relacji wynikają trzy najważniejsze informacje:
- Przyczyną urazu było zerwanie łańcucha napędowego w motocyklu podczas treningu.
- Obrażenia wymagały interwencji chirurgicznej i założenia szwów na ranę uda.
- Samopoczucie zawodnika jest dobre, a najbliższy okres zamierza przeznaczyć na regenerację i przygotowania do sezonu 2027.
Nie podano natomiast szczegółowego harmonogramu rehabilitacji ani terminu powrotu do treningów na motocyklu. Dobre samopoczucie zawodnika nie oznacza jeszcze, że rana jest całkowicie wygojona.
Dwie awarie łańcucha przed finałem. Ucierpiał również Daniel Klíma
Kontuzja Vaculika nie była jedynym niebezpiecznym zdarzeniem podczas przygotowań do niedzielnych zawodów. Problemy miał również reprezentujący praską Marketę Daniel Klíma.
W motocyklu Czecha także doszło do zerwania łańcucha. W jego przypadku awaria zakończyła się upadkiem i koniecznością przewiezienia zawodnika na badania do szpitala.
Klub AK Markéta Praha potwierdził później, że Klíma nie powinien mieć poważnych obrażeń, choć po zdarzeniu był wstrząśnięty.
Dwie podobne awarie podczas jednej próby toru sprawiły, że jeszcze przed pierwszym biegiem finału dwie drużyny straciły zawodników ze swoich składów.
Nie przedstawiono informacji pozwalających stwierdzić, czy obie usterki miały wspólną przyczynę techniczną.
Żarnowica bez Vaculika straciła szansę na mistrzostwo. Jak zakończył się finał?
Nieobecność słowackiego lidera była szczególnie dotkliwa dla gospodarzy. SC Žarnovica przystępował do ostatniej rundy z nadziejami na trzeci kolejny tytuł mistrzowski, po triumfach w latach 2024 i 2025.
W niedzielnym turnieju drużyna musiała jednak radzić sobie bez Vaculika. Jason Doyle i Artiom Łaguta zdobyli po 12 punktów, natomiast Marek Ziman dołożył jeden. Łączny dorobek gospodarzy wyniósł 25 punktów, co dało trzecie miejsce w zawodach.
Rywalizację w Żarnowicy wygrał zespół z Pardubic, zdobywając 40 punktów. Markéta Praha zakończyła turniej z 39 punktami, ale dzięki lepszemu bilansowi w całym sezonie to właśnie praski klub został drużynowym mistrzem Extraligi 2026.
Końcowa klasyfikacja rozgrywek wyglądała następująco:
- AK Markéta Praha – 12 punktów w tabeli.
- ZP Pardubice – 12 punktów, gorszy bilans punktów pomocniczych.
- SC Žarnovica – 9 punktów.
- AK Slaný – 7 punktów.
Szczegółowe wyniki ostatniej rundy i klasyfikację końcową opublikował czeski serwis specjalistyczny Speedway Fakta.
Trudno jednoznacznie przesądzić, jak wyglądałaby rywalizacja z Vaculikiem w składzie. Jego brak niewątpliwie ograniczył jednak możliwości punktowe gospodarzy w zawodach, które miały rozstrzygnąć walkę o mistrzostwo.
Co kontuzja Martina Vaculika oznacza dla Motoru Lublin?
Wiadomość o urazie ma znaczenie również dla kibiców polskiego żużla. W sezonie 2026 Martin Vaculik reprezentował Orlen Oil Motor Lublin w PGE Ekstralidze.
Słowak miał za sobą wymagający rok, ale w decydującym momencie rozgrywek ligowych odegrał ważną rolę w walce o medal. Na początku października Motor wywalczył brąz, kończąc sezon na podium.
Występ w Żarnowicy odbywał się już po zakończeniu rywalizacji lubelskiej drużyny w polskiej lidze. Oznacza to, że niedzielny uraz nie wpłynął na jej końcowy wynik w PGE Ekstralidze 2026.
W kontekście przyszłego sezonu kluczowy będzie przebieg gojenia rany. Na razie nie ma podstaw, by określać konkretną datę powrotu Vaculika na motocykl ani przewidywać jego dyspozycję po kontuzji.
Martin Vaculik kończy sezon 2026. Co dalej z zawodnikiem?
Sam żużlowiec dał jasno do zrozumienia, że nie zamierza wracać do startów w końcówce roku. Teraz skupia się na odpoczynku, regeneracji i przygotowaniach do kolejnego sezonu.
W swoim poniedziałkowym wpisie wyraził nadzieję, że rok 2027 okaże się dla niego znacznie bardziej udany.
Najważniejsza wiadomość dla kibiców jest więc pozytywna: mimo konieczności hospitalizacji i szycia rany Martin Vaculik zapewnia, że czuje się dobrze. Na szczegółowe informacje dotyczące dalszej rekonwalescencji trzeba jednak poczekać do kolejnego komunikatu zawodnika.
Problemy zdrowotne Vaculika to niejedyna trudna sytuacja w sporcie, bo Vinicius zobaczył czerwoną kartkę w meczu z Villarrealem, a jego występ przeciwko Barcelonie stanął pod znakiem zapytania.
2 komentarzy