Kamil Majchrzak nie zagra już w 2026 roku. Polski tenisista poinformował w poniedziałek, 19 października, że z powodu utrzymujących się problemów z kolanem zdecydował się przedwcześnie zakończyć sezon. Jak relacjonuje serwis informacyjny sportowynews.pl, decyzja zapadła w szczególnym momencie kariery 30-latka, który jeszcze kilka miesięcy temu świętował swój pierwszy tytuł ATP i historyczny awans do światowej czołowej pięćdziesiątki.
Dlaczego Kamil Majchrzak zakończył sezon przed czasem?
Problemy zdrowotne towarzyszyły zawodnikowi od dłuższego czasu. Ostatecznie ból kolana nasilił się na tyle, że dalsza rywalizacja przestała być rozsądnym rozwiązaniem. Po konsultacjach z lekarzami Majchrzak postanowił zrezygnować z pozostałych startów w tym roku.
W opublikowanym na Instagramie oświadczeniu, które przytoczył Polsat Sport, tenisista wyjaśnił:
„Problemy z kolanem towarzyszyły mi od dłuższego czasu, a podczas ostatniego turnieju ból się nasilił”.
Ostatnim występem Polaka był mecz pierwszej rundy turnieju ATP Masters 1000 w Szanghaju, rozegrany 7 października. Majchrzak przegrał z Niemcem Yannickiem Hanfmannem 7:6(4), 6:7(3), 6:7(7). Spotkanie trwało ponad trzy godziny, a o losach wszystkich trzech setów decydowały tie-breaki. Co ciekawe, żaden z tenisistów nie stracił wówczas własnego gema serwisowego, co potwierdzają statystyki meczu.
Jeszcze podczas rywalizacji w Chinach Majchrzak walczył o każdy punkt. Niespełna dwa tygodnie później musiał jednak uznać, że zdrowie wymaga dłuższej przerwy.
Majchrzak wycofał się z turnieju ATP w Brukseli
Pierwszym wyraźnym sygnałem problemów była rezygnacja z udziału w halowym turnieju ATP 250 w Brukseli. Polak miał rozpocząć rywalizację od spotkania z Holendrem Botikiem van de Zandschulpem, ale ostatecznie nie przystąpił do zawodów.
Informacja o wycofaniu pojawiła się już 18 października. Jak informował portal WP SportoweFakty, przyczyną była kontuzja kolana, z którą tenisista zmagał się również podczas występu w Szanghaju.
Dzień później stało się jasne, że nie chodzi wyłącznie o opuszczenie jednego turnieju. Majchrzak zdecydował się zakończyć cały sezon 2026.
Największy sukces w karierze i przedwczesny koniec sezonu
Kontuzja przerwała rok, który przyniósł Majchrzakowi największy sukces w zawodowym tenisie. W czerwcu 2026 roku Polak wygrał turniej ATP 250 na trawiastych kortach w holenderskim 's-Hertogenbosch, zdobywając pierwszy tytuł w głównym cyklu ATP.
Droga do trofeum była wyjątkowo wymagająca. Majchrzak pokonał trzech zawodników należących wówczas do najlepszej dziesiątki światowego rankingu:
- Félixa Augera-Aliassime’a – w ćwierćfinale turnieju.
- Daniiła Miedwiediewa – w półfinale.
- Alexa de Minaura – w finale, wygranym 6:3, 2:6, 7:6(5).
Jak podkreśliła oficjalna strona ATP Tour, Majchrzak został dopiero drugim tenisistą od 2009 roku, który w drodze po tytuł ATP 250 pokonał trzech rywali z czołowej dziesiątki rankingu. Sukces pozwolił mu również po raz pierwszy znaleźć się w TOP 50.
Jesienią wyniki nie były już tak dobre. Po odpadnięciu w pierwszej rundzie turnieju w Szanghaju Polak spadł w zestawieniu ATP. Według rankingu opublikowanego 19 października zajmował 78. miejsce, tracąc osiem pozycji względem poprzedniego notowania.
Majchrzak kończy więc sezon z najważniejszym trofeum w dotychczasowej karierze, ale bez możliwości poprawienia swojego dorobku w ostatnich tygodniach roku.
Kiedy Kamil Majchrzak wróci na kort?
Na razie nie wiadomo, kiedy polski tenisista wznowi treningi i występy turniejowe. W oświadczeniu z 19 października nie podał konkretnego terminu powrotu ani szczegółów dalszego leczenia.
Na ten moment potwierdzone są trzy najważniejsze informacje:
- Sezon 2026 został zakończony – Majchrzak nie planuje już kolejnych startów w tym roku.
- Powodem jest uraz kolana – dolegliwości utrzymują się od dłuższego czasu i nasiliły się podczas ostatniego turnieju.
- Data powrotu pozostaje nieznana – zawodnik nie ogłosił jeszcze harmonogramu przygotowań do kolejnego sezonu.
W swoim komunikacie Majchrzak podziękował również sztabowi szkoleniowemu, bliskim, sponsorom i kibicom, którzy wspierali go przez ostatnie miesiące. Zapowiedział, że będzie przekazywał informacje dotyczące dalszych kroków.
„Teraz czas skupić się na zdrowiu”.
Przedwczesne zakończenie sezonu oznacza, że kolejne tygodnie upłyną Majchrzakowi bez oficjalnych meczów. Powrót do rywalizacji w 2027 roku pozostaje możliwym scenariuszem, ale na jego potwierdzenie trzeba poczekać. Najważniejsze będzie ustąpienie dolegliwości i odzyskanie pełnej sprawności, która pozwoli ponownie rywalizować na najwyższym poziomie.
W Formule 1 również nadchodzą ważne rozstrzygnięcia, a Kimi Antonelli może zdobyć mistrzostwo już 25 października.
1 komentarz