Maja Chwalińska po raz pierwszy w karierze awansowała do półfinału turnieju WTA 1000. W piątek, 16 października 2026 roku, polska tenisistka pokonała Marię Sakkari 6:0, 3:6, 7:5 w ćwierćfinale Wuhan Open. Spotkanie trwało dwie godziny i 35 minut, a o zwycięstwie zdecydował dopiero dwunasty gem trzeciego seta. O ważnym sukcesie Polki informuje portal informacyjny sportowynews.pl. Teraz możliwy jest scenariusz, na który czekają polscy kibice: półfinał Chwalińska – Świątek.
Chwalińska rozpoczęła od 6:0. Sakkari nie potrafiła znaleźć odpowiedzi
She is in the zone 🔥 Maja Chwalinska has come to play tonight, leading over Sakkari in Wuhan! #dongfengvoyahwuhanopen https://t.co/jbCdlaO5iD
— wta (@WTA) October 16, 2026
Pierwszy set nie zapowiadał późniejszego dramatu. Chwalińska od początku narzuciła Greczynce niewygodne warunki. Zmieniała kierunki uderzeń, różnicowała tempo wymian i skutecznie wykorzystywała błędy rywalki.
Polka przełamała podanie Sakkari już w pierwszym gemie, a później powtórzyła to jeszcze dwukrotnie. Po zaledwie 31 minutach na tablicy wyników widniało 6:0.
Statystyki dobrze pokazują skalę przewagi. Chwalińska popełniła w otwierającej partii tylko trzy niewymuszone błędy, podczas gdy jej przeciwniczka aż 14. Greczynka zdobyła zaledwie 12 z 38 rozegranych punktów.
Przez pół godziny wszystko układało się po myśli Polki. Problem w tym, że Sakkari nie zamierzała zakończyć występu w Wuhan bez walki.
Greczynka odwróciła przebieg meczu. Drugi set pod jej dyktando
Początek drugiej partii przyniósł wyraźną zmianę. Sakkari zaczęła grać odważniej i skuteczniej atakować. Przełamała Chwalińską, wyszła na prowadzenie 3:0 i odzyskała pewność siebie, której zupełnie brakowało jej w pierwszym secie.
Polka próbowała wrócić do gry, ale tym razem to rywalka lepiej wykorzystywała najważniejsze okazje. Sakkari zapisała na swoim koncie 17 uderzeń wygrywających w drugim secie i zwyciężyła 6:3.
O awansie do półfinału miał więc zdecydować trzeci set. Dla Chwalińskiej oznaczało to konieczność ponownego przejęcia inicjatywy po partii, w której coraz częściej musiała się bronić.
Decydujący moment przy 6:5. Tak Chwalińska wygrała ćwierćfinał
W rozstrzygającej odsłonie obie zawodniczki długo utrzymywały własne podania. Chwalińska wypracowywała szanse na przełamanie, ale Greczynka skutecznie ratowała się w trudnych momentach.
Najważniejsze wydarzenia końcówki wyglądały następująco:
- Szósty gem: Polka miała okazję na przełamanie, lecz Sakkari utrzymała serwis.
- Ósmy gem: Chwalińska ponownie wypracowała break pointy, jednak Greczynka zdołała się obronić.
- Stan 5:5: polska tenisistka wygrała własnego gema serwisowego i przerzuciła presję na przeciwniczkę.
- Stan 6:5: Chwalińska wywalczyła piłkę meczową przy podaniu Sakkari. Błąd Greczynki z bekhendu zakończył spotkanie.
Ostatecznie Polka zdobyła 98 ze 183 rozegranych punktów. Zanotowała 25 uderzeń wygrywających przy 23 niewymuszonych błędach. Sakkari miała więcej winnerów – 37 – ale popełniła również 35 niewymuszonych błędów.
Dokładny przebieg spotkania i statystyki opublikował WP SportoweFakty.
Chwalińska zapowiadała trudny pojedynek. Historia ze Sakkari miała znaczenie
Obie tenisistki dobrze znały się z wcześniejszych spotkań. W 2025 roku Sakkari pokonała Polkę w kwalifikacjach turnieju w Rzymie, ale w maju 2026 roku Chwalińska zrewanżowała się podczas Rolanda Garrosa, wygrywając w trzech setach.
Przed ćwierćfinałem w Wuhan bilans ich bezpośrednich pojedynków wynosił 1:1. Chwalińska nie ukrywała, że przygotowuje się na kolejną wymagającą konfrontację.
„Spodziewam się bardzo trudnego meczu” – mówiła Chwalińska przed spotkaniem z Greczynką.
Jej wypowiedź przytoczyła oficjalna strona WTA. Piątkowy pojedynek potwierdził te przewidywania. Po trzech spotkaniach bilans rywalizacji wynosi już 2:1 dla Polki.
Wcześniej w Wuhan Chwalińska pokonała Mayar Sherif, Marie Bouzkovą oraz Ivę Jovic. Szczególnie cenne było zwycięstwo nad Jovic, która zajmowała 11. miejsce w światowym rankingu. WTA określiła je jako największy triumf Chwalińskiej pod względem pozycji pokonanej przeciwniczki.
Chwalińska – Świątek w półfinale Wuhan? Wszystko zależy od meczu z Ann Li
Awans Chwalińskiej otworzył możliwość rozegrania polskiego półfinału WTA 1000 w Wuhan. Warunek jest jeden: Iga Świątek musi pokonać Amerykankę Ann Li w swoim ćwierćfinale.
Nie będzie to jednak łatwe zadanie. Li sprawiła już w Chinach dużą niespodziankę, eliminując Arynę Sabalenkę po zwycięstwie 3:6, 6:4, 7:6(5). Amerykanka udowodniła tym samym, że potrafi wytrzymać presję w starciach z najwyżej notowanymi zawodniczkami.
Jak wynika z przedmeczowej analizy WTA, Li wygrała również wcześniejsze bezpośrednie spotkanie ze Świątek. Polka przystąpiła więc do ćwierćfinału z bilansem 0:1 w tej rywalizacji.
Jeśli Świątek wygra, w sobotę 17 października kibice zobaczą pojedynek dwóch reprezentantek Polski o finał Wuhan Open. Niezależnie od wyniku drugiego ćwierćfinału Chwalińska ma już zagwarantowany udział w najlepszej czwórce turnieju.
WTA Wuhan 2026. Wynik, termin półfinału i stawka turnieju
Wuhan Open to jeden z najważniejszych turniejów końcówki sezonu kobiecego tenisa. Zawody odbywają się na twardych kortach w Chinach, a zwyciężczyni rywalizacji singlowej otrzyma 1000 punktów rankingowych.
- Ćwierćfinał: Maja Chwalińska – Maria Sakkari 6:0, 3:6, 7:5.
- Data meczu: piątek, 16 października 2026 roku.
- Turniej: Dongfeng Voyah Wuhan Open, WTA 1000.
- Termin półfinałów: sobota, 17 października.
- Potencjalna rywalka Chwalińskiej: Iga Świątek lub Ann Li.
- Finał turnieju: niedziela, 18 października.
Daty i informacje o zawodach można sprawdzić w oficjalnym terminarzu Wuhan Open 2026.
Jeszcze przed rozpoczęciem turnieju trudno było zakładać, że Chwalińska znajdzie się w najlepszej czwórce prestiżowych zawodów. Po piątkowym zwycięstwie nad Sakkari jest już jednak tylko jeden wygrany mecz od finału.
W polskim tenisie głośno było również o Karolu Drzewieckim, który po meczu w Mai odpowiedział na zarzuty internauty dotyczące ustawienia seta.
1 komentarz