Sport

Maja Chwalińska w półfinale WTA Wuhan 2026: wygrała z Sakkari 6:0, 3:6, 7:5. Kiedy kolejny mecz i czy zagra ze Świątek?

Maja Chwalińska pokonała Marię Sakkari 6:0, 3:6, 7:5 i awansowała do półfinału WTA Wuhan 2026. Czy jej kolejną rywalką będzie Iga Świątek?

Maja Chwalińska w półfinale WTA Wuhan 2026: wygrała z Sakkari 6:0, 3:6, 7:5. Kiedy kolejny mecz i czy zagra ze Świątek?
Maja Chwalińska w półfinale WTA Wuhan 2026: wygrała z Sakkari 6:0, 3:6, 7:5. Kiedy kolejny mecz i czy zagra ze Świątek?

Maja Chwalińska po raz pierwszy w karierze awansowała do półfinału turnieju WTA 1000. W piątek, 16 października 2026 roku, polska tenisistka pokonała Marię Sakkari 6:0, 3:6, 7:5 w ćwierćfinale Wuhan Open. Spotkanie trwało dwie godziny i 35 minut, a o zwycięstwie zdecydował dopiero dwunasty gem trzeciego seta. O ważnym sukcesie Polki informuje portal informacyjny sportowynews.pl. Teraz możliwy jest scenariusz, na który czekają polscy kibice: półfinał Chwalińska – Świątek.

Chwalińska rozpoczęła od 6:0. Sakkari nie potrafiła znaleźć odpowiedzi

Pierwszy set nie zapowiadał późniejszego dramatu. Chwalińska od początku narzuciła Greczynce niewygodne warunki. Zmieniała kierunki uderzeń, różnicowała tempo wymian i skutecznie wykorzystywała błędy rywalki.

Polka przełamała podanie Sakkari już w pierwszym gemie, a później powtórzyła to jeszcze dwukrotnie. Po zaledwie 31 minutach na tablicy wyników widniało 6:0.

Statystyki dobrze pokazują skalę przewagi. Chwalińska popełniła w otwierającej partii tylko trzy niewymuszone błędy, podczas gdy jej przeciwniczka aż 14. Greczynka zdobyła zaledwie 12 z 38 rozegranych punktów.

Przez pół godziny wszystko układało się po myśli Polki. Problem w tym, że Sakkari nie zamierzała zakończyć występu w Wuhan bez walki.

Greczynka odwróciła przebieg meczu. Drugi set pod jej dyktando

Początek drugiej partii przyniósł wyraźną zmianę. Sakkari zaczęła grać odważniej i skuteczniej atakować. Przełamała Chwalińską, wyszła na prowadzenie 3:0 i odzyskała pewność siebie, której zupełnie brakowało jej w pierwszym secie.

Polka próbowała wrócić do gry, ale tym razem to rywalka lepiej wykorzystywała najważniejsze okazje. Sakkari zapisała na swoim koncie 17 uderzeń wygrywających w drugim secie i zwyciężyła 6:3.

O awansie do półfinału miał więc zdecydować trzeci set. Dla Chwalińskiej oznaczało to konieczność ponownego przejęcia inicjatywy po partii, w której coraz częściej musiała się bronić.

Decydujący moment przy 6:5. Tak Chwalińska wygrała ćwierćfinał

W rozstrzygającej odsłonie obie zawodniczki długo utrzymywały własne podania. Chwalińska wypracowywała szanse na przełamanie, ale Greczynka skutecznie ratowała się w trudnych momentach.

Najważniejsze wydarzenia końcówki wyglądały następująco:

  • Szósty gem: Polka miała okazję na przełamanie, lecz Sakkari utrzymała serwis.
  • Ósmy gem: Chwalińska ponownie wypracowała break pointy, jednak Greczynka zdołała się obronić.
  • Stan 5:5: polska tenisistka wygrała własnego gema serwisowego i przerzuciła presję na przeciwniczkę.
  • Stan 6:5: Chwalińska wywalczyła piłkę meczową przy podaniu Sakkari. Błąd Greczynki z bekhendu zakończył spotkanie.

Ostatecznie Polka zdobyła 98 ze 183 rozegranych punktów. Zanotowała 25 uderzeń wygrywających przy 23 niewymuszonych błędach. Sakkari miała więcej winnerów – 37 – ale popełniła również 35 niewymuszonych błędów.

Dokładny przebieg spotkania i statystyki opublikował WP SportoweFakty.

Chwalińska zapowiadała trudny pojedynek. Historia ze Sakkari miała znaczenie

Obie tenisistki dobrze znały się z wcześniejszych spotkań. W 2025 roku Sakkari pokonała Polkę w kwalifikacjach turnieju w Rzymie, ale w maju 2026 roku Chwalińska zrewanżowała się podczas Rolanda Garrosa, wygrywając w trzech setach.

Przed ćwierćfinałem w Wuhan bilans ich bezpośrednich pojedynków wynosił 1:1. Chwalińska nie ukrywała, że przygotowuje się na kolejną wymagającą konfrontację.

„Spodziewam się bardzo trudnego meczu” – mówiła Chwalińska przed spotkaniem z Greczynką.

Jej wypowiedź przytoczyła oficjalna strona WTA. Piątkowy pojedynek potwierdził te przewidywania. Po trzech spotkaniach bilans rywalizacji wynosi już 2:1 dla Polki.

Wcześniej w Wuhan Chwalińska pokonała Mayar Sherif, Marie Bouzkovą oraz Ivę Jovic. Szczególnie cenne było zwycięstwo nad Jovic, która zajmowała 11. miejsce w światowym rankingu. WTA określiła je jako największy triumf Chwalińskiej pod względem pozycji pokonanej przeciwniczki.

Chwalińska – Świątek w półfinale Wuhan? Wszystko zależy od meczu z Ann Li

Awans Chwalińskiej otworzył możliwość rozegrania polskiego półfinału WTA 1000 w Wuhan. Warunek jest jeden: Iga Świątek musi pokonać Amerykankę Ann Li w swoim ćwierćfinale.

Nie będzie to jednak łatwe zadanie. Li sprawiła już w Chinach dużą niespodziankę, eliminując Arynę Sabalenkę po zwycięstwie 3:6, 6:4, 7:6(5). Amerykanka udowodniła tym samym, że potrafi wytrzymać presję w starciach z najwyżej notowanymi zawodniczkami.

Jak wynika z przedmeczowej analizy WTA, Li wygrała również wcześniejsze bezpośrednie spotkanie ze Świątek. Polka przystąpiła więc do ćwierćfinału z bilansem 0:1 w tej rywalizacji.

Jeśli Świątek wygra, w sobotę 17 października kibice zobaczą pojedynek dwóch reprezentantek Polski o finał Wuhan Open. Niezależnie od wyniku drugiego ćwierćfinału Chwalińska ma już zagwarantowany udział w najlepszej czwórce turnieju.

WTA Wuhan 2026. Wynik, termin półfinału i stawka turnieju

Wuhan Open to jeden z najważniejszych turniejów końcówki sezonu kobiecego tenisa. Zawody odbywają się na twardych kortach w Chinach, a zwyciężczyni rywalizacji singlowej otrzyma 1000 punktów rankingowych.

  • Ćwierćfinał: Maja Chwalińska – Maria Sakkari 6:0, 3:6, 7:5.
  • Data meczu: piątek, 16 października 2026 roku.
  • Turniej: Dongfeng Voyah Wuhan Open, WTA 1000.
  • Termin półfinałów: sobota, 17 października.
  • Potencjalna rywalka Chwalińskiej: Iga Świątek lub Ann Li.
  • Finał turnieju: niedziela, 18 października.

Daty i informacje o zawodach można sprawdzić w oficjalnym terminarzu Wuhan Open 2026.

Jeszcze przed rozpoczęciem turnieju trudno było zakładać, że Chwalińska znajdzie się w najlepszej czwórce prestiżowych zawodów. Po piątkowym zwycięstwie nad Sakkari jest już jednak tylko jeden wygrany mecz od finału.

W polskim tenisie głośno było również o Karolu Drzewieckim, który po meczu w Mai odpowiedział na zarzuty internauty dotyczące ustawienia seta.

Tomasz Radecki

1 komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *