Finlandia pokonała Włochy 3:2 w ćwierćfinale ME siatkarzy 2026 i po 19 latach ponownie znalazła się w najlepszej czwórce Europy. Sam wynik robi wrażenie, ale dopiero jego kontekst pokazuje skalę niespodzianki. Finowie wyeliminowali na ich terenie aktualnych mistrzów świata, odrobili trzy punkty straty w tie-breaku i osiągnęli coś, co wcześniej udało im się tylko raz w historii, informuje sportowynews.pl.
Ćwierćfinał w Turynie zakończył się wynikiem Włochy – Finlandia 2:3 (25:21, 26:28, 16:25, 25:20, 13:15). Według oficjalnych statystyk CEV spotkanie trwało 135 minut, a na trybunach PalaVela zasiadło 8260 widzów.
Finlandia nie awansowała do półfinału dzięki jednemu wyjątkowemu setowi. Musiała wygrać mecz, który kilka razy wymykał jej się z rąk.
Finlandia – Włochy 3:2. Pięć setów i zwrot w tie-breaku
Początek nie zapowiadał sensacji. Włosi wygrali pierwszego seta 25:21 i wyglądali jak zespół, który stopniowo przejmuje kontrolę nad spotkaniem. Finlandia nie pozwoliła jednak gospodarzom zbudować bezpiecznej przewagi w całym meczu.
Druga partia okazała się pierwszym kluczowym momentem. Finowie wygrali ją dopiero na przewagi 28:26. Następnie rozegrali swój najlepszy fragment meczu i w trzecim secie rozbili Włochów 25:16. Gospodarze odpowiedzieli zwycięstwem 25:20, więc o wszystkim zdecydował tie-break.
| Set | Włochy | Finlandia |
|---|---|---|
| I | 25 | 21 |
| II | 26 | 28 |
| III | 16 | 25 |
| IV | 25 | 20 |
| V | 13 | 15 |
I właśnie piąty set najlepiej tłumaczy, dlaczego ten mecz będzie pamiętany w Finlandii przez lata. Włosi prowadzili 5:2, później jeszcze 11:8. Przy tak krótkiej partii trzy punkty przewagi oznaczają już ogromny komfort.
Finowie nie zaczęli jednak grać desperacko. Luka Marttila doprowadził asem serwisowym do remisu 12:12, a końcówkę zespół Suomi rozegrał spokojniej od znacznie bardziej utytułowanego rywala. Finlandia wygrała 15:13.
„Wiedzieliśmy, że nie mamy nic do stracenia” – mówił po meczu Joonas Jokela, cytowany przez CEV.
Dlaczego zwycięstwo Finlandii nad Włochami jest historyczne?
Najprostsza odpowiedź brzmi: ponieważ Finlandia znalazła się w półfinale mistrzostw Europy dopiero drugi raz w swojej historii.
Poprzednio stało się to w 2007 roku. Tamten turniej rozgrywano w Rosji, a reprezentacja Finlandii dotarła aż do strefy medalowej. W półfinale przegrała w pięciu setach z późniejszym mistrzem Europy, Hiszpanią, a w spotkaniu o brąz uległa Serbii 1:3. Zakończyła mistrzostwa na czwartym miejscu – do dziś jest to najlepszy wynik Finów w historii EuroVolley. Wyniki turnieju z 2007 roku można znaleźć w archiwum CEV.
Od tamtej pory Finlandia regularnie pojawiała się na mistrzostwach Europy, ale przez 19 lat nie potrafiła wrócić do najlepszej czwórki.
- 2007: pierwszy półfinał ME i ostatecznie czwarte miejsce;
- 2009–2025: kolejne występy bez powrotu do strefy medalowej;
- 2026: drugi półfinał w historii po zwycięstwie nad Włochami 3:2.
Dziewiętnaście lat nie oznacza więc tylko długiej przerwy między dwoma dobrymi turniejami. To odstęp między jedynymi dwoma przypadkami, gdy Finlandia znalazła się w europejskiej czwórce.
Skala niespodzianki jest większa, bo po drugiej stronie byli mistrzowie świata
Gdyby Finlandia wyeliminowała w ćwierćfinale drużynę o podobnej pozycji, sam awans byłby historyczny. Pokonanie Włoch zmienia jednak wagę tego wyniku.
Włosi przystępowali do spotkania jako aktualni mistrzowie świata i drugi zespół rankingu FIVB. Do tego grali w Turynie, przed własną publicznością. Jak podkreśla Volleyball World, właśnie Finlandia sprawiła największą jak dotąd niespodziankę męskiego EuroVolley 2026.
Przed ćwierćfinałem różnica doświadczenia obu reprezentacji na tym poziomie była ogromna. Włochy walczyły o swój 15. półfinał mistrzostw Europy. Finlandia – o drugi.
I to właśnie gospodarze odpadli.
Jokela i Marttila zagrali mecz, który przechodzi do historii
Za zwycięstwem Finlandii stał przede wszystkim duet Joonas Jokela – Luka Marttila. Nie chodzi przy tym wyłącznie o liczbę zdobytych punktów, lecz także o momenty, w których brali odpowiedzialność za grę.
Jokela zakończył ćwierćfinał z 28 punktami. Aż 27 zdobył atakiem, kończąc 68 procent swoich prób. Marttila dołożył 22 punkty, w tym trzy asy serwisowe. Miika Haapaniemi zdobył 10 punktów, z czego pięć blokiem.
- Joonas Jokela – 28 punktów;
- Luka Marttila – 22 punkty;
- Miika Haapaniemi – 10 punktów i 5 skutecznych bloków;
- Yuri Romano – najlepszy po stronie Włoch, 20 punktów.
Jedną z najbardziej wymownych statystyk był trzeci set. Finlandia wygrała go 25:16, notując pięć punktowych bloków. To nie był więc mecz, w którym outsider jedynie przetrwał napór faworyta i wykorzystał kilka błędów w końcówce. Przez długie fragmenty Finowie potrafili narzucać mistrzom świata własne warunki.
Droga Finlandii do półfinału nie była oczywista
Finowie rozpoczęli EuroVolley 2026 u siebie, w Tampere. Wygrali w fazie grupowej z Danią, Belgią, Serbią i Holandią, ale po pięciosetowej porażce z Estonią zakończyli grupę na drugim miejscu.
Po przenosinach do Turynu zaczęły się mecze, w których nie było już miejsca na potknięcie. W 1/8 finału Finlandia dwukrotnie przegrywała w setach z Grecją, a mimo tego zwyciężyła 3:2. Tie-break również wtedy zakończył się wynikiem 15:13.
Trzy dni później dokładnie taki sam wynik pojawił się w piątym secie ćwierćfinału z Włochami.
Dwa mecze fazy pucharowej, dwa tie-breaki wygrane 15:13. W takich szczegółach najlepiej widać, że Finlandia nie dotarła do półfinału przypadkiem.
Awans do półfinału daje Finlandii jeszcze jedną ważną nagrodę
Zwycięstwo nad Włochami ma również znaczenie wykraczające poza samo EuroVolley. Awansując do najlepszej czwórki, Finlandia zapewniła sobie miejsce w FIVB Volleyball Men’s World Cup 2027. Tę samą kwalifikację poprzez mistrzostwa Europy zdobyły Francja i Słowenia, natomiast Polska ma miejsce w turnieju jako gospodarz.
Według Volleyball World po wygranej z Włochami Finlandia awansowała również na 12. miejsce w światowym rankingu.
To sprawia, że ćwierćfinał w Turynie nie jest wyłącznie efektowną sensacją jednego wieczoru. Wynik może mieć znaczenie dla pozycji reprezentacji Finlandii także po zakończeniu mistrzostw Europy.
Finlandia – Francja w półfinale. Kiedy mecz?
Turniej przenosi się teraz do Assago pod Mediolanem. Finlandia zagra o pierwszy w historii finał mistrzostw Europy z Francją.
| Mecz | Data | Godzina |
|---|---|---|
| Słowenia – Polska | 25 września 2026 | 17:00 |
| Finlandia – Francja | 25 września 2026 | 21:00 |
Francuzi awansowali do półfinału po zwycięstwach 3:0 nad Portugalią i Rumunią w fazie pucharowej. Są aktualnymi dwukrotnymi mistrzami olimpijskimi i mają znacznie większe doświadczenie w grze o medale. Finlandia właśnie pokazała jednak, że takie argumenty nie gwarantują zwycięstwa.
W 2007 roku fińska drużyna zatrzymała się tuż przed finałem i później przegrała także mecz o brąz. Dziewiętnaście lat później dostała drugą szansę.
Niezależnie od wyniku spotkania z Francją jedno jest już pewne: zwycięstwo 3:2 nad Włochami weszło do historii fińskiej siatkówki. Po raz drugi Finlandia jest wśród czterech najlepszych reprezentacji Europy – i po raz pierwszy dokonała tego, eliminując aktualnych mistrzów świata na ich własnym parkiecie.
W świecie polskiego sportu warto też śledzić tenis, gdzie Iga Świątek i Maja Chwalińska zostały zgłoszone do WTA 500 w Ningbo.
2 komentarzy