Dziewięć meczów, dziewięć zwycięstw, 27 punktów i zaledwie dwa stracone gole. Taki bilans w większości grup oznaczałby już spokojne oczekiwanie na losowanie mistrzostw Europy. Reprezentacja Polski U21 przed ostatnią kolejką eliminacji nadal jednak nie ma formalnie zamkniętej sprawy. Wszystko rozstrzygnie się w poniedziałek 5 października w Pescarze, gdzie biało-czerwoni zagrają z Włochami, informuje sportowynews.pl.
Najważniejsza wiadomość jest jednak lepsza, niż mogłoby się wydawać po prostym spojrzeniu na tabelę. Polska nie musi wygrać i nie musi nawet zremisować. Dzięki zwycięstwu 2:1 nad Italią w pierwszym spotkaniu oraz lepszemu bilansowi bramkowemu drużyna Jerzego Brzęczka może przegrać rewanż jedną bramką i nadal zakończyć eliminacje na pierwszym miejscu.
Najprościej: zwycięstwo, remis albo porażka Polski różnicą jednej bramki oznaczają pierwsze miejsce w grupie E i bezpośredni awans na Euro U21 2027.
Włochy – Polska U21: kiedy decydujący mecz?
Mecz Włochy – Polska U21 zostanie rozegrany w poniedziałek 5 października 2026 roku o godz. 18:15 na Stadio Adriatico – Giovanni Cornacchia w Pescarze.
- Mecz: Włochy U21 – Polska U21
- Data: 5 października 2026
- Godzina: 18:15
- Miejsce: Pescara, Włochy
- Stawka: pierwsze miejsce w grupie E i bezpośredni awans na Euro U21 2027
Szczegóły dotyczące spotkania i sytuacji przed ostatnią kolejką można sprawdzić także w zapowiedzi meczu Włochy – Polska U21 w Flashscore.
Jak wygląda tabela przed meczem Włochy – Polska?
Po dziewięciu spotkaniach Polska ma komplet 27 punktów. Włosi, którzy w przedostatniej kolejce dopiero w końcówce pokonali Armenię, mają 24 punkty. Obie reprezentacje rozegrały więc po dziewięć meczów i przed bezpośrednim starciem dzielą je trzy punkty.
| Miejsce | Drużyna | Mecze | Bilans bramek | Punkty |
|---|---|---|---|---|
| 1. | Polska U21 | 9 | 26:2 | 27 |
| 2. | Włochy U21 | 9 | 26:5 | 24 |
| 3. | Czarnogóra U21 | 9 | 12:15 | 11 |
| 4. | Szwecja U21 | 9 | 10:22 | 10 |
| 5. | Macedonia Północna U21 | 9 | 8:18 | 7 |
| 6. | Armenia U21 | 9 | 4:24 | 0 |
Na pierwszy rzut oka sytuacja wygląda prosto: Włosi wygrywają i zrównują się z Polską punktami. W eliminacjach UEFA sama liczba punktów nie wystarcza jednak do ustalenia kolejności.
Co daje Polsce awans na Euro U21 2027?
W przypadku równej liczby punktów UEFA w pierwszej kolejności bierze pod uwagę bezpośrednie mecze zainteresowanych drużyn. I właśnie tutaj Polska ma bardzo ważną przewagę wypracowaną jeszcze w listopadzie 2025 roku.
W Szczecinie biało-czerwoni pokonali Włochów 2:1. Italia prowadziła po bramce Niccolò Pisillego, ale końcówka należała do Polski. Wiktor Bogacz doprowadził do remisu, a Maciej Kuziemka zdobył zwycięską bramkę.
To zwycięstwo zmienia matematykę rewanżu.
| Wynik w Pescarze | Co oznacza dla Polski? |
|---|---|
| Polska wygrywa | 1. miejsce i bezpośredni awans |
| Remis | 1. miejsce i bezpośredni awans |
| Polska przegrywa jedną bramką | 1. miejsce i bezpośredni awans |
| Polska przegrywa dwiema lub większą liczbą bramek | Włochy wygrywają grupę; Polska kończy na 2. miejscu |
Dlaczego nawet porażka jednym golem wystarczy Polsce?
To najbardziej interesujący element całego meczu i jednocześnie łatwy do przeoczenia.
Jeśli Włosi wygrają jedną bramką, obie reprezentacje zakończą eliminacje z dorobkiem 27 punktów. W bezpośrednich spotkaniach każda będzie miała po jednym zwycięstwie, a bilans bramek tych meczów również pozostanie równy.
Przykład? Polska wygrała pierwszy mecz 2:1. Jeśli Włochy wygrają rewanż 1:0, bilans dwumeczu wyniesie 2:2. Jeśli Italia zwycięży 2:1, będzie 3:3. Zawsze przy porażce Polski dokładnie jedną bramką przewagi w bezpośrednich meczach nie uzyska żadna ze stron.
Wtedy trzeba przejść do kolejnego kryterium, czyli bilansu bramkowego ze wszystkich spotkań grupowych.
Przed ostatnim meczem wygląda on tak:
- Polska: +24,
- Włochy: +21.
Jednobramkowa porażka zmniejszyłaby bilans Polski o jeden, a zwiększyła włoski o jeden. Oznacza to odpowiednio +23 dla Polski i +22 dla Włoch.
Biało-czerwoni nadal byliby więc pierwsi.
Dopiero zwycięstwo Włoch różnicą co najmniej dwóch bramek odwraca sytuację w bezpośrednim dwumeczu i spycha Polskę na drugą pozycję.
Dlaczego 27 punktów nie dało Polsce awansu wcześniej?
Odpowiedź kryje się w wyjątkowo mocnym wyniku Włochów. Italia po dziewięciu kolejkach ma 24 punkty i przegrała w tych eliminacjach tylko raz – właśnie z Polską.
Dlatego nawet perfekcyjny bilans dziewięciu zwycięstw biało-czerwonych nie wystarczył do matematycznego zamknięcia grupy przed ostatnim spotkaniem.
Polacy stracili do tej pory zaledwie dwie bramki. Po dziewięciu kolejkach mają bilans 26:2. Ostatnim potwierdzeniem wysokiej formy było zwycięstwo 3:0 ze Szwecją w Katowicach. Dwa gole strzelił Bartosz Mazurek, a wynik w doliczonym czasie ustalił Daniel Bąk.
Paradoks tych eliminacji polega na tym, że Polska zrobiła niemal wszystko idealnie, a i tak jedzie do Włoch rozegrać mecz, który formalnie zdecyduje o zwycięstwie w grupie.
Co się stanie, jeśli Polska przegra z Włochami co najmniej dwoma golami?

To jedyny scenariusz, w którym biało-czerwoni stracą pierwsze miejsce. Włosi zrównają się wtedy z Polską punktami, ale będą mieli lepszy bilans bezpośrednich spotkań.
Nie oznacza to automatycznie końca szans na Euro.
Zasady kwalifikacji do turnieju w 2027 roku przewidują, że:
- bezpośrednio awansuje dziewięciu zwycięzców grup,
- bezpośredni awans otrzyma także najlepszy zespół z drugiego miejsca,
- pozostałych osiem drużyn z drugich miejsc zagra w barażach o cztery ostatnie miejsca na turnieju.
Przy porównywaniu wiceliderów nie uwzględnia się wyników przeciwko zespołom zajmującym szóste miejsce w grupach. To sprawia, że ewentualna walka o miano najlepszego wicelidera ma własną, dodatkową matematykę.
Scenariusze kwalifikacyjne przed decydującą kolejką opisuje również TVP Sport.
Pierwszy mecz z Włochami pokazał, że Polska potrafi odwrócić wynik
Spotkanie rozegrane 14 listopada 2025 roku w Szczecinie może być dla drużyny Brzęczka czymś więcej niż tylko elementem eliminacyjnej tabeli.
Włosi długo sprawiali wtedy problemy, a w drugiej połowie objęli prowadzenie. Polska nie rozpadła się jednak po straconym golu. W ciągu kilku minut odwróciła spotkanie i wygrała 2:1.
To był pierwszy moment tych eliminacji, kiedy biało-czerwoni musieli naprawdę gonić wynik przeciwko rywalowi z najwyższej półki. Poradzili sobie. Teraz sytuacja jest inna: w Pescarze to Italia musi atakować, ponieważ zwykłe zwycięstwo może okazać się niewystarczające.
Włosi potrzebują wygranej różnicą minimum dwóch goli, jeśli chcą odebrać Polsce pierwsze miejsce. Taki układ może mieć ogromny wpływ na przebieg spotkania, szczególnie w jego końcówce.
Brzęczek ma przed Włochami inną kadrę niż jeszcze kilka tygodni temu

Jerzy Brzęczek pierwotnie powołał 25 zawodników na mecze ze Szwecją i Włochami. Oficjalną listę opublikował PZPN, a wśród powołanych znaleźli się między innymi Tomasz Pieńko, Maximilian Oyedele, Michał Gurgul, Bartosz Mazurek, Daniel Mikołajewski, Mateusz Kowalczyk, Marcel Łubik i Miłosz Matysik. Pełną listę można znaleźć w materiałach Łączy nas piłka.
W międzyczasie sytuacja kadrowa zaczęła się jednak zmieniać. Część młodych zawodników trafiła do pierwszej reprezentacji, pojawiły się też dodatkowe powołania i zmiany wymuszone nieobecnościami.
Przed spotkaniem z Włochami ważną wiadomością jest powrót Wojciecha Mońki do kadry U21 po pobycie na zgrupowaniu seniorskiej reprezentacji. Wcześniej do zespołu dołączyli również m.in. Wojciech Urbański, Maciej Kikolski oraz Nikodem Leśniak-Paduch.
Ostatni mecz ze Szwecją pokazał jednak, że nawet przy zmianach personalnych Brzęczek ma szeroką grupę zawodników zdolnych przejąć odpowiedzialność. Najlepszym przykładem był Bartosz Mazurek, który przeciwko Szwedom zdobył dwie bramki.
Włochy muszą zaryzykować. Polska nie musi
To może być najważniejsza różnica między zespołami w Pescarze.
Polska nie musi kalkulować wyłącznie pod remis. Ma jeszcze większy margines bezpieczeństwa. Nawet jednobramkowa porażka nie odbierze jej pierwszego miejsca.
Włosi są natomiast w sytuacji znacznie mniej komfortowej. Jeśli chcą wygrać grupę, potrzebują nie po prostu zwycięstwa, ale zwycięstwa co najmniej dwiema bramkami.
Jeżeli więc w końcówce gospodarze będą prowadzić 1:0, wynik nadal będzie korzystny dla Polski. Italia będzie musiała szukać kolejnego gola, odsłaniać się i podejmować coraz większe ryzyko.
To sprawia, że końcowe minuty mogą wyglądać zupełnie inaczej niż w typowym meczu, w którym drużyna prowadząca jedną bramką próbuje przede wszystkim bronić wyniku.
Euro U21 2027: gdzie odbędzie się turniej?
Finałowy turniej młodzieżowych mistrzostw Europy 2027 zostanie rozegrany w Albanii i Serbii. Gospodarze mają zapewniony udział, a pozostałe miejsca obsadzane są poprzez eliminacje i baraże.
Turniej zaplanowano na okres od 16 czerwca do 3 lipca 2027 roku. W finałach wystąpi 16 reprezentacji.
Polska jest bardzo blisko znalezienia się w tym gronie bez konieczności gry w barażach. Po dziewięciu kolejnych zwycięstwach pozostał jeden mecz – i wyjątkowo komfortowa matematyka.
5 października w Pescarze biało-czerwoni mogą wygrać, zremisować, a nawet przegrać jednym golem. Każdy z tych wyników oznacza pierwsze miejsce w grupie E i bezpośredni awans na Euro U21 2027.
Warto też sprawdzić, kto zagra w Meczu Mistrzów Polska–Włochy we Wrocławiu, o której zacznie się spotkanie i ile kosztują bilety.