Sport

Hubert Hurkacz – Arthur Gea: kiedy mecz i kim jest rywal Polaka w China Open

Hubert Hurkacz zagra z Arthurem Geą w China Open. Francuz zaczął rok na 241. miejscu ATP, dziś jest 58. Sprawdź godzinę meczu, formę i H2H.

Hubert Hurkacz – Arthur Gea: kiedy mecz i kim jest rywal Polaka w China Open
Hubert Hurkacz – Arthur Gea: kiedy mecz i kim jest rywal Polaka w China Open

Hubert Hurkacz nie dostał w Pekinie wiele czasu na odpoczynek. Dzień po trudnym zwycięstwie nad Learnerem Tienem Polak wraca na kort i w piątek 2 października zagra o ćwierćfinał China Open. Jego rywalem będzie 21-letni Arthur Gea – nazwisko wciąż mniej znane niż nazwiska największych gwiazd ATP, ale zdecydowanie nie jest to przeciwnik, którego można traktować jak przypadkowego kwalifikanta, informuje sportowynews.pl.

Francuz zaczynał sezon 2026 na 241. miejscu rankingu ATP. Teraz jest już 58., ma na koncie pierwszy tytuł ATP, świetny występ w US Open i trzy wygrane mecze w Pekinie bez straty seta. Jeżeli ktoś szuka jednego nazwiska pokazującego, jak szybko może zmienić się układ sił w męskim tenisie, Gea jest w tym sezonie bardzo dobrym przykładem.

Hubert Hurkacz – Arthur Gea odbędzie się w piątek 2 października na korcie Lotus. Początek spotkania zaplanowano nie wcześniej niż o godz. 13:00 czasu polskiego.

Aktualny harmonogram oraz zestawienie obu zawodników można sprawdzić w karcie meczu Hurkacz – Gea w Tennis.com.

Hurkacz – Gea: najważniejsze informacje przed meczem

Hubert HurkaczArthur Gea
29 lat21 lat
41. miejsce ATP58. miejsce ATP
najwyżej: 6. miejsce ATPnajwyżej: 58. miejsce ATP
196 cm wzrostu180 cm wzrostu
w Pekinie pokonał Learnera Tienaw Pekinie pokonał Te, Machaca i Zhanga
finalista ATP 250 w Chengdumistrz ATP 250 w Los Cabos
praworęcznypraworęczny

Ranking może sugerować, że Hurkacz jest wyraźnym faworytem, ale liczby nie pokazują całego obrazu. Gea znajduje się na najwyższej pozycji w karierze i jeszcze kilka miesięcy temu był zawodnikiem spoza pierwszej setki. Jego obecne miejsce nie jest więc efektem długoletniej stabilizacji, lecz bardzo szybkiego marszu w górę rankingu.

Kim jest Arthur Gea? Jeszcze w styczniu był numerem 241

Hubert Hurkacz – Arthur Gea: kiedy mecz i kim jest rywal Polaka w China Open. Zrzut ekranu: usopen.org

Arthur Gea urodził się 2 stycznia 2005 roku we Francji. Jeszcze jako junior dotarł do ósmego miejsca światowego rankingu, ale prawdziwy przełom nastąpił dopiero w 2026 roku.

Według oficjalnego profilu zawodnika na stronie ATP Tour Francuz rozpoczął ten sezon jako 241. tenisista świata. Już w styczniu wygrał Challenger w Nouméi, później przedostał się do głównej drabinki Australian Open i pokonał notowanego wtedy w Top 20 Jiriego Leheckę.

To był dopiero początek. W Montpellier Gea dotarł do pierwszego ćwierćfinału ATP, a latem wykonał kolejny, znacznie większy krok.

W Los Cabos przestał być tylko „młodym talentem”

Na turniej ATP 250 w Los Cabos Gea przyjechał z zaledwie trzema zwycięstwami w głównym cyklu ATP w całej dotychczasowej karierze. Wyjechał z Meksyku jako mistrz.

Po drodze pokonał m.in. Francisco Cerundolo, a w finale wygrał z broniącym tytułu Denisem Shapovalovem 6:3, 6:4. Był to pierwszy tytuł ATP w karierze Francuza. ATP opisywało go wtedy jako najmłodszego mistrza w historii turnieju w Los Cabos. Więcej o tamtym finale można przeczytać w oficjalnej relacji ATP Tour.

W Los Cabos wydarzyło się coś ważniejszego niż jeden niespodziewany wynik: Gea w ciągu kilku dni pokazał, że potrafi regularnie wygrywać z zawodnikami ze znacznie większym doświadczeniem na poziomie ATP.

W ćwierćfinale z Cerundolo przegrał pierwszego seta po tie-breaku, ale później wygrał 6:4, 6:0. W finale z Shapovalovem nie potrzebował już trzeciego seta.

US Open potwierdził, że Los Cabos nie było przypadkiem

Miesiąc później Francuz ponownie zwrócił na siebie uwagę, tym razem na znacznie większej scenie. Jako lucky loser przedostał się aż do czwartej rundy US Open.

Jego turniej zakończył się dopiero po jednym z najbardziej niezwykłych spotkań całej edycji. Gea prowadził z Botikiem van de Zandschulpem 2:0 w setach, ale Holender odwrócił mecz i zwyciężył po pięciu godzinach i 13 minutach gry. Według oficjalnej strony US Open był to czwarty najdłuższy mecz w historii turnieju od wprowadzenia tie-breaka.

Dla 21-latka ważny był nie tylko sam awans do czwartej rundy. Przez ponad pięć godzin wytrzymał fizycznie i tenisowo spotkanie wielkoszlemowe rozgrywane na pełnym dystansie.

Gea w Pekinie jeszcze nie stracił seta

Droga Francuza do meczu z Hurkaczem jest szczególnie interesująca, ponieważ nie zaczęła się od głównej drabinki. Gea musiał najpierw przejść kwalifikacje.

  • Arthur Gea – Rigele Te 6:2, 6:3 – pierwsza runda kwalifikacji,
  • Arthur Gea – Tomas Machac 6:3, 6:4 – decydująca runda kwalifikacji,
  • Arthur Gea – Zhizhen Zhang 6:4, 6:3 – pierwsza runda głównego turnieju.

W trzech spotkaniach rozegrał więc sześć setów i wygrał wszystkie sześć.

Szczególnie wartościowe było zwycięstwo nad Tomasem Machacem. W tym meczu Gea nie stracił ani jednego gema serwisowego, a przy pierwszym podaniu wygrał 25 z 31 punktów. Szczegółowe statystyki znajdują się w raporcie Tennis.com.

Z kolei w pierwszej rundzie turnieju głównego pokonał Zhizhena Zhanga 6:4, 6:3. Francuz wygrał wtedy 71 proc. punktów po pierwszym podaniu i wykorzystał cztery z pięciu okazji na przełamanie. Pełne statystyki tego meczu są dostępne tutaj.

Hurkacz też przyjechał do Pekinu w bardzo dobrej formie

To ważne, bo dobra seria Gei nie oznacza, że Polak trafia na niego w złym momencie własnego sezonu. Wręcz przeciwnie.

Tuż przed China Open Hurkacz dotarł do finału turnieju ATP 250 w Chengdu. Dopiero w meczu o tytuł zatrzymał go Alejandro Davidovich Fokina, który wygrał 6:4, 7:6. Polak zaserwował w finale aż 17 asów. Statystyki spotkania można znaleźć na Tennis.com.

W Pekinie zadanie od razu było trudne. Learner Tien znajdował się w czołówce rankingu i rok wcześniej grał w finale China Open. Hurkacz przegrał pierwszego seta 5:7, ale odpowiedział zwycięstwami 6:3 i 6:4.

Polak zaserwował 12 asów, popełnił dwa podwójne błędy i wykorzystał trzy z siedmiu break pointów. Spotkanie trwało godzinę i 59 minut.

Hurkacz przystępuje więc do pojedynku z Geą po dwóch różnych, ale wartościowych testach: finale w Chengdu i trzysetowej walce z Tienem w Pekinie.

Hurkacz i Gea jeszcze ze sobą nie grali

Piątkowy pojedynek będzie pierwszym spotkaniem Huberta Hurkacza i Arthura Gei w seniorskim tourze. Nie ma więc historii bezpośrednich meczów, na której można byłoby oprzeć prostą prognozę.

Różnica pomiędzy zawodnikami jest za to wyraźna pod względem stylu i doświadczenia. Hurkacz ma 196 cm wzrostu, był szóstym tenisistą świata i przez lata budował grę wokół bardzo mocnego serwisu. Gea mierzy około 180 cm i jest zawodnikiem znacznie bardziej ruchliwym, chętnie szukającym okazji do przejęcia inicjatywy z głębi kortu.

Co może zdecydować o meczu Hurkacz – Gea?

Najbardziej interesujące będą trzy elementy:

  • pierwszy serwis Hurkacza – jeśli Polak będzie regularnie zdobywał nim łatwe punkty, Gea może mieć niewiele okazji do wejścia w gemy returnowe;
  • tempo Francuza w wymianach – Gea w Pekinie dobrze radzi sobie zarówno przy własnym podaniu, jak i na returnie;
  • świeżość fizyczna – Francuz rozegrał już w Pekinie trzy mecze, natomiast Hurkacz niedawno grał pięć spotkań w Chengdu i dzień przed pojedynkiem z Geą stoczył niemal dwugodzinny mecz z Tienem.

Paradoksalnie przewaga doświadczenia Hurkacza może być w tym spotkaniu równie istotna jak jego serwis. Gea awansuje niezwykle szybko, ale dopiero uczy się regularnego grania kilku dużych turniejów jeden po drugim.

Ranking 41–58 może wyglądać jak spotkanie dwóch zawodników z podobnej części tabeli. Ich historie są jednak zupełnie inne: Hurkacz próbuje ponownie wspinać się w stronę światowej czołówki, a Gea dopiero do niej puka – i robi to znacznie szybciej, niż można było przewidywać na początku roku.

Kiedy mecz Hubert Hurkacz – Arthur Gea?

Mecz Hubert Hurkacz – Arthur Gea zostanie rozegrany w piątek 2 października 2026 roku w ramach 1/8 finału turnieju ATP 500 China Open w Pekinie.

  • Data: 2 października 2026
  • Turniej: China Open, ATP 500
  • Runda: 1/8 finału
  • Kort: Lotus
  • Początek: nie przed godz. 13:00 czasu polskiego
  • H2H: 0–0, będzie to ich pierwsze spotkanie

Stawką jest awans do ćwierćfinału jednego z najważniejszych turniejów azjatyckiej części sezonu. Dla Hurkacza byłoby to potwierdzenie bardzo dobrej formy po finale w Chengdu. Dla Gei – kolejny dowód, że jego błyskawiczny awans z trzeciej setki rankingu do poziomu ATP 500 nie jest chwilowym wyskokiem.

Przy okazji warto przypomnieć, że Lionel Messi kupił CD Eldense, a transakcja wciąż czeka na formalną zgodę.

Tomasz Radecki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *