Reprezentacja Polski nie musi czekać do wieczornego meczu z Bułgarią, żeby dowiedzieć się, z kim zagra w 1/8 finału mistrzostw Europy siatkarzy 2026. Najważniejsze dla Biało-Czerwonych rozstrzygnięcie zapadnie wcześniej, w środowe popołudnie. O godz. 16:00 czasu polskiego rozpocznie się mecz Turcja–Łotwa i to właśnie jego zwycięzca będzie kolejnym rywalem drużyny Nikoli Grbicia, informuje sportowynews.pl.
Polacy mogą obserwować ten pojedynek bez nerwowego liczenia własnych punktów. Po zwycięstwie 3:0 nad Ukrainą zapewnili sobie pierwsze miejsce w grupie B bez względu na wynik ostatniego spotkania z Bułgarią. Oficjalny protokół CEV potwierdza wtorkową wygraną Polski 25:20, 25:13, 25:22.
W praktyce 16 września polscy kibice najpierw poznają przeciwnika w fazie pucharowej, a dopiero dwie godziny później zobaczą ostatni grupowy mecz Biało-Czerwonych.
Kiedy Polska pozna rywala w 1/8 finału EuroVolley 2026?
Kluczowe będą dwa środowe mecze, ale tylko pierwszy z nich odpowie na pytanie o przeciwnika Polski. Zgodnie z oficjalnym terminarzem CEV Turcja i Łotwa zagrają w Klużu o godz. 17:00 czasu lokalnego, czyli o 16:00 w Polsce. Polska rozpocznie spotkanie z Bułgarią w Sofii o godz. 19:00 czasu miejscowego, a więc o 18:00 czasu polskiego.
| Godzina w Polsce | Mecz | Znaczenie dla Polski |
|---|---|---|
| 16:00 | Turcja – Łotwa | Zwycięzca zostanie rywalem Polski w 1/8 finału |
| 18:00 | Polska – Bułgaria | Nie zmieni pierwszego miejsca Polski w grupie B |
| wieczór | Francja – Rumunia | Nie zmieni tego, z kim Polska zagra w 1/8 finału |
Najważniejsza godzina dla polskiej drabinki to dziś 16:00, a nie 18:00. Po zakończeniu spotkania Turcja–Łotwa Polska będzie już znała swojego pierwszego przeciwnika w fazie pucharowej.
Dlaczego rywalem Polski będzie Turcja albo Łotwa?

Mechanizm jest prosty. Polska kończy rywalizację w grupie B jako jej zwycięzca, czyli w drabince fazy pucharowej zajmuje pozycję B1. W 1/8 finału B1 trafia na D4 – czwarty zespół grupy D.
Przed ostatnią kolejką właśnie Turcja i Łotwa walczą o tę pozycję. Obie drużyny zgromadziły po trzy punkty, a terminarz zestawił je bezpośrednio przeciwko sobie. Dzięki temu nie trzeba analizować równoległych spotkań ani czekać na wynik Francja–Rumunia: zwycięzca Turcja–Łotwa zajmie czwarte miejsce i awansuje do meczu z Polską.
Ten sam układ potwierdza również Przegląd Sportowy Onet, wskazując Turcję i Łotwę jako dwa pozostające warianty dla Biało-Czerwonych.
Dwa możliwe scenariusze dla Polski
- Turcja wygrywa z Łotwą – Turcy kończą grupę D na czwartej pozycji i grają z Polską w 1/8 finału.
- Łotwa wygrywa z Turcją – to Łotysze zajmują D4 i zostają rywalem reprezentacji Polski.
Nie ma tutaj trzeciego wariantu zależnego od wieczornego wyniku Polaków. To zasadnicza różnica w porównaniu z sytuacją sprzed meczu z Ukrainą, kiedy układ grupy B pozostawał jeszcze otwarty.
Polska zrobiła swoje dzień wcześniej
Komfortową sytuację Biało-Czerwoni wypracowali we wtorek. Ukraina przystępowała do spotkania z czterema zwycięstwami, więc mecz miał bezpośredni wpływ na pierwsze miejsce w grupie. Polska nie pozostawiła jednak rywalom punktu – wygrała 3:0, kończąc spotkanie w 75 minut.
Według statystyk CEV sety zakończyły się wynikami 25:20, 25:13 i 25:22. Wygrana oznaczała, że przed ostatnią kolejką Polska znalazła się poza zasięgiem Ukrainy w walce o pierwszą pozycję.
Dlatego mecz z Bułgarią nie jest spotkaniem o to, czy Polska wygra grupę. Ta kwestia została rozstrzygnięta już we wtorek.
Co może jeszcze zmienić mecz Polska–Bułgaria?
Brak walki o pierwsze miejsce nie oznacza, że środowe spotkanie jest pozbawione znaczenia. Dla Bułgarii jego rezultat pozostaje istotny w kontekście końcowego układu miejsc za Polską. Dla zespołu Nikoli Grbicia jest to natomiast ostatni oficjalny sprawdzian przed rozpoczęciem fazy pucharowej.
Z polskiej perspektywy warto więc rozdzielić dwie rzeczy:
- pozycję w grupie – Polska ma już zagwarantowane pierwsze miejsce;
- rywala w 1/8 finału – zostanie nim zwycięzca meczu Turcja–Łotwa;
- ostatni mecz grupowy – Polska zagra z Bułgarią o godz. 18:00 czasu polskiego.
To sprawia, że jeszcze przed pierwszą piłką meczu Polska–Bułgaria będzie można spojrzeć na spotkanie Biało-Czerwonych już ze znajomością najbliższego przeciwnika w fazie pucharowej.
Turcja czy Łotwa? Na razie nie ma sensu wybierać rywala
Wokół potencjalnych przeciwników łatwo zbudować prostą narrację: jeden ma być wygodniejszy, drugi bardziej niebezpieczny. Przed ich bezpośrednim meczem takie oceny mają jednak ograniczoną wartość. Turcja i Łotwa znalazły się przed ostatnią kolejką obok siebie w tabeli i właśnie bezpośrednie starcie pokaże, która drużyna zachowała więcej jakości na decydujący moment fazy grupowej.
Łotwa pokazała już podczas tego turnieju, że potrafi sprawić problem wyżej notowanemu przeciwnikowi. Na inaugurację grupy D pokonała Rumunię 3:1, co potwierdza oficjalny protokół CEV. Później jednak jej sytuacja skomplikowała się, między innymi po porażce 1:3 ze Szwajcarią.
Turcja również nie przeszła przez grupę bez problemów. Przegrała między innymi 1:3 z Niemcami oraz 1:3 z Rumunią. To właśnie dlatego obie reprezentacje znalazły się przed ostatnią kolejką w bezpośrednim pojedynku o pozostanie w turnieju.
Nie trzeba dziś śledzić pięciu tabel i kalkulatora setów. Dla Polski równanie ma tylko dwie odpowiedzi: Turcja albo Łotwa.
Plan dla kibica na 16 września
Jeśli ktoś chce śledzić przede wszystkim drogę reprezentacji Polski, środowy plan EuroVolley jest wyjątkowo czytelny:
- 16:00 – Turcja–Łotwa. Ten mecz wyłoni rywala Polski w 1/8 finału.
- około 18:00 – Polska zna już przeciwnika. O ile wcześniejsze spotkanie nie przedłuży się wyjątkowo mocno, jego wynik powinien być znany przed rozpoczęciem meczu Biało-Czerwonych.
- 18:00 – Polska–Bułgaria. Ostatni występ drużyny Nikoli Grbicia w grupie B.
CEV rozgrywa grupę B w Sofii, gdzie zaplanowano również mecze fazy pucharowej. Oficjalna strona EuroVolley wskazuje Arena 8888 jako miejsce spotkań grupy B, czterech meczów 1/8 finału oraz dwóch ćwierćfinałów.
Najważniejsze rozstrzygnięcie dnia dla Polski nadejdzie więc wcześniej niż ostatni grupowy występ Biało-Czerwonych. O godz. 16:00 rozpoczną walkę Turcja i Łotwa. Jedna z tych drużyn zakończy po niej udział w mistrzostwach, druga będzie mogła zacząć przygotowania do meczu z Polską.
Warto też przypomnieć historię Joanny Wietrzyk i sprawdzić, dlaczego po jej starcie w HYROX zmieniono zasady.
1 komentarz